Strona główna » Aktualności » Kulawik zadowolony z przygotowań

Kulawik zadowolony z przygotowań

Data publikacji: 26-01-2013 18:35



Biała Gwiazda spędziła w Belek prawie dwa tygodnie. Czas ciężkiej pracy w Turcji dobiegł końca, pora wracać na kilka dni do Krakowa. Co o pierwszym obozie sądzi trener Tomasz Kulawik? 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Jestem bardzo zadowolony z przebiegu przygotowań. Zanim tu się pojawiliśmy, rozmawiałem z zawodnikami, toteż wiedzieli, co ich czeka w Belek. Uprzedziłem, że będzie to czas ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń, jak mówią piłkarze: że trzeba będzie zostawić dużo zdrowia na boisku, na razie –treningowym. Stworzyliśmy podstawy do dalszej pracy, do startu w lidze. Nie ma tak, że sukces przychodzi dlatego, że chcemy, że go oczekujemy, tylko dlatego że go wypracujemy. Ciężko zatem trenowaliśmy, Riwiera Turecka piłkarzom Wisły będzie się kojarzyła z wielkim wysiłkiem, inaczej niż turystom. Nie zmienialiśmy założeń nawet w dniach sparingów, dlatego podczas meczów widać było, iż nie wychodzimy na murawę w pełni sił fizycznych, więc pomimo wielkiej woli zwycięstwa niektórym nogi odmawiały posłuszeństwa” – twierdzi. 

„Ostatni mecz potwierdził, że konsekwencja i dotychczasowa taktyka przygotowań to dobry kierunek. Pokazaliśmy, że warto było wstać o świcie, pobiegać, a potem odnieść zwycięstwo z Terekiem Grozny. Pamiętajmy, że jest to drużyna ambitna, szukająca wzmocnień także w najlepszych polskich zespołach, drużyna, która gra bardzo dobrze w piłkę. Uważam, że zwycięstwo z nią to zwieńczenie dwóch mijających tygodni, zwłaszcza że w spotkaniu zagrało dwudziestu dwóch uczestników naszego obozu, każdy po czterdzieści pięć minut. Nie było więc z naszej strony jakiejś determinacji i wyrachowania, nastawienia na korzystny wynik. 

Kulawik nie popada jednak w nadmierny optymizm i szczerze przyznaje: „Najważniejszą weryfikacją będzie początek ligi, jeśli dobrze rozpoczniemy rozgrywki, to satysfakcja z tej pracy będzie większa. Teraz oczywiście jest zadowolenie, ale głównie z tego, że powoli przychodzą efekty”.

 W meczu z Terekiem na prawej obronie zagrał szesnastoletni Paweł Stolarski, który toczył wyrównane pojedynki z doświadczonymi graczami z Rosji. „To naturalna kolej rzeczy, Ci zawodnicy muszą grać i uczyć się od starszych piłkarzy. W Wiśle młodzież ma z kogo czerpać wzorce. Rady zawodników, którzy rozegrali wiele meczów w lidze czy też w reprezentacji Polski, są bardzo cenne. Widzę po młodszych zawodnikach, że z dużą uwagą słuchają bardziej doświadczonych kolegów, to także będzie owocowało w przyszłości” – tłumaczy szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Kulawik przyznaje, że bardzo ważną rolę w drużynie odgrywa Kosowski. „Kamil wrócił po długiej nieobecności w Krakowie. Już na pierwszy rzut oka widać, że od pierwszych chwil pracy z zespołem stał się autorytetem, mogę powiedzieć nawet więcej, Kosowski to dobry duch tej drużyny” – kończy swoją wypowiedź.

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


 



do góry strony