Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kulawik: Wynik mógł być inny
Data publikacji: 24-05-2013 20:51Piłkarze Białej Gwiazdy nie zdołali wykorzystać przewagi własnego terenu, osiągając jedynie remis 1:1 w meczu 28. kolejki T-Mobile Ekstraklasy przeciwko chorzowskiemu Ruchowi.
Szkoleniowiec Białej Gwiazdy, Tomasza Kulawik, wyznał po ostatnim gwizdku sędziego, iż początek spotkania nie ułożył się tak, jak tego oczekiwali Wiślacy i sympatycy gospodarzy zgromadzeni na stadionie przy Reymonta 22 w Krakowie. „Bardzo źle zaczęliśmy ten mecz przez podyktowany przeciwko nam w pierwszej minucie rzut karny. Na własne życzenie poprzez niezdecydowanie Arka Głowackiego oraz faul Chaveza dostaliśmy pstryczka w ucho” – zaczął trener ze stolicy Małopolski. „Pierwsze dwadzieścia minut były bardzo słabe w naszym wykonaniu, gdyż nie mogliśmy skonstruować akcji. Dopiero remis dał nam szansę na grę piłką, zaczęliśmy wychodzić na pozycje i kontrolować grę” – kontynuował.
Szkoleniowiec Wisły Kraków zwrócił na konferencji prasowej uwagę na pomocnika gospodarzy, Patryka Małeckiego, który był szczególnie widoczny po zmianie stron. „W drugiej połowie pokazał się Patryk Małecki i widać było, że robi co może, ciągnął naszą grę ofensywną, lecz brakowało tylko wykończenia. Gdyby Patryk dograł piłkę do Garguły, czy też Genkowa, to wynik mógł być inny. Plus dla niego za to, że w drugiej połowie obudził się i dość ciekawie to wyglądało” – mówił.
W rywalizacji z Niebieskimi na boisku nie pojawił się młody gracz spod Wawelu, Paweł Stolarski, który ma sobą występy w pierwszym zespole. „Przede wszystkim chciałem dać odpocząć Pawłowi Stolarskiemu, który zagrał trzy mecze na wysokich obrotach. Zastanawialiśmy się kiedy nastąpi spadek u niego i widać było, że w meczu ze Śląskiem nastąpił ten kryzys, a ja chciałem, aby młody organizm i głowa odpoczęły. Teraz przed nim wyjazd na kadrę i tam będzie miał szansę, aby znowu się odbudować oraz wrócić do dobrej dyspozycji” – zaznaczył.
Defensor Białej Gwiazdy, Osman Chavez, naprawił swój błąd z pierwszej minuty potyczki, doprowadzając do wyrównania i do wywalczenia przez krakowską ekipię jednego punktu. „Osman „zrobił karnego w swoim stylu” i obudził się dopiero po strzeleniu bramki. Gol zdobyty przez niego w 14. minucie pozwolił mu na złapanie wiatru w skrzydła, gdyż nasz obrońca wygrał później parę sytuacji dogodnych dla Ruchu” – zakończył trener Tomasz Kulawik.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















