Strona główna » Aktualności » Kulawik: Przede wszystkim wygrana

Kulawik: Przede wszystkim wygrana

Data publikacji: 27-02-2013 14:40



Aby marzyć o jakimkolwiek sukcesie w tym sezonie, piłkarze Wisły Kraków muszą wygrać Puchar Polski. Triumf w tych rozgrywkach dałby im bowiem przepustkę do gry w europejskich pucharach. W czwartek podopieczni trenera Kulawika zmierzą się w pierwszym meczu ćwierćfinału PP z Jagiellonią Białystok. „Przede wszystkim wygrana – to jest dla mnie najważniejsze” – podkreślał przed tym meczem szkoleniowiec Białej Gwiazdy, Tomasz Kulawik.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jak trener ocenia czwartkowego przeciwnika Wisły? Jagiellonia nie zaprezentowała się dobrze w minionej kolejce. Na „dzień dobry” uległa Podbeskidziu aż 0:4. „Jagiellonia próbowała grać piłką, a Podbeskidzie grało z kontry i długimi podaniami. Przez większą część meczu wyglądało na to, że to Jagiellonia kreuje grę. Zrobiła kilka dobrych sytuacji. Jakby Plizga dwa razy zachował się fajnie, do przerwy byłoby 2:2, a nie 2:0” – stwierdził Kulawik. 


„Wiemy wszyscy, że wygrana w Pucharze Polski da nam szansę gry w Europie. Musimy się przyłożyć w 100%, żeby ten dobry wynik pozwolił nam na łatwiejszy mecz w Białymstoku. Przede wszystkim wygrana – to jest dla mnie najważniejsze” – mówił trener. „Mecz meczowi nigdy nie jest równy. Można zagrać świetny mecz z drużyną, która jest dużo lepsza, i można zagrać gorzej przeciwko teoretycznie słabszej – jak my przeciwko GKS-owi. Najważniejsze, żeby było 100% zaangażowania i żeby zawodnik, który schodzi z boiska, mógł powiedzieć, że dał z siebie wszystko. Jak tak będzie, to może być korzystny wynik” – dodał. Na pytanie czy po spotkaniu 16. kolejki w Bełchatowie każdy zawodnik Wisły może stwierdzić, że dał z siebie wszystko, Kulawik odparł: „Nie. Spodziewaliśmy się po sobie dużo więcej. Na wczorajszej odprawie powiedziałem, żeby sami sobie wytłumaczyli, dlaczego zachowali się tak, a nie inaczej. Gdyby zagrali inaczej, mieliby z tego więcej korzyści dla drużyny”.
 

Największym mankamentem w drużynie Wisły jest gra ofensywna. W Bełchatowie trener Kulawik dał od pierwszej minuty szansę Danielowi Sikorskiemu, a w drugiej połowie na boisku pojawił się Tsvetan Genkov. Żadnemu z nich jednak nie udało się wpisać na listę strzelców. Również Rafał Boguski, który zagrał przeciwko ostatniej drużynie ekstraklasy, nie pokonał golkipera rywali. „Rafał przez tydzień miał problem z mięśniem dwugłowym. Zagrał dobrze przez 15 minut, a później było słabiej. Jemu też trzeba więcej czasu, żeby doszedł do swojej dyspozycji” – tłumaczył Kulawik i dodał, że w ataku krakowian może zagrać też Patryk Małecki, który na tej pozycji już grywał, a także Ivica Iliev. Serb pokazał się z dobrej strony w meczu z Amkarem Perm, w którym co prawda nie udało mu się trafić do siatki przeciwnika, ale kilka razy wypracował dogodne sytuacje strzeleckie Patrykowi Małeckiemu i Emmanuelowi Sarkiemu. Ten ostatni nadal przebywa w Belgii w związku z formalnościami wizowymi, ale na dniach spodziewany jest w Krakowie. Nadal nie wiadomo czy przeciwko Jagiellonii wystąpi Łukasz Garguła. „Wczoraj trenował z nami i zobaczymy, czy będzie mógł zagrać, czy wróci dopiero na Podbeskidzie” – poinformował Kulawik. Na pewno zmiany szykują się w defensywie Wisły. Trener, poza faulem Głowackiego, po którym ujrzał on czerwoną kartkę, dobrze ocenił występ obrońców w pierwszej wiosennej kolejce. Czerwony kartonik wyklucza jednak „Głowę” z gry w minimum dwóch meczach ligowych, dlatego szansę na występ otrzyma Osman Chavez. 

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony