Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Kulawik: Piłkarze dali z siebie wszystko
Kulawik: Piłkarze dali z siebie wszystko
Data publikacji: 13-04-2013 21:38„Myślę, że jak wszyscy tutaj jesteśmy, powiemy, że to było dobre spotkanie, gdzie nie połowę, a całe 90 minut graliśmy otwarty futbol. Chłopaki dali z siebie wszystko i pokazali, że potrafią grać w piłkę” – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Wisły, Tomasz Kulawik.
Fot. Kazek K.
„Myślę, że jak wszyscy tutaj jesteśmy, powiemy, że to było dobre spotkanie, gdzie nie połowę, a całe 90 minut graliśmy otwarty futbol. Chłopaki dali z siebie wszystko i pokazali, że potrafią grać w piłkę. Prawda też jest taka, że nawet grając u siebie, zabierają nam punkty. Ewidentny rzut karny, pierwsza bramka, gdzie piłka wychodzi za boisko, sędziowie puszczają grę, co de facto wpływa negatywnie na moich zawodników i po paru minutach straciliśmy drugą bramkę. Plus dla moich zawodników, brawo za to, że podnieśli sie i nawiązali walkę” – mówił Kulawik.
Zgromadzeni dziennikarze zapytali trenera Kulawika, czy sędzia Siejewicz podtrzymywał podjęte decyzje. „Nie tłumaczył się. Powiedział jedynie do Patryka Małeckiego, że go przeprasza, bo nie widział sytuacji, a boczny nie pomógł mu w decyzji” – powiedział trener Białej Gwiazdy. „To jest kolejny mecz, w którym jesteśmy pokrzywdzeni. Z Podbeskidziem – ewidentny rzut karny, po co więc jest pięciu sędziów? Może ich być dziewięciu, dziesięciu, a jak będą dalej takie wpadki, gdzie stoją metr od piłki, więc powinni widzieć takie sytuacje. Nigdy nie nadawałem na sędziów, nie komentowałem ich pracy, ale uważam, że to jest za dużo” – stwierdził z żalem szkoleniowiec Wisły Kraków.
„Słabo zagraliśmy na Lechii, ale idąc z duchem gry Patryk nie był na dużym spalonym i można było puścić akcję. Sytuacja w meczu z Podbeskidziem następna. W Krakowie strzelamy bramkę z Pogonią Szczecin i także się jej nie uznaje, dobrze że skończyło się wygraną” – dodał wyraźnie sfrustrowany trener gospodarzy.
Spotkanie pomiędzy Wisłą a Legią zawsze jest zaciętym widowiskiem. Zawodnicy walczą o każdą piłkę przez co może dojść do kontuzji. Pechowcami w sobotnim meczu był Arkadiusz Głowacki i Emanuel Sarki. „Największy problem będziemy mieć z Sarkim i Głowackim. Arek ma naciągniętą łydkę a Sarki uszkodzony więzozrost w barku, czekamy jednak na dokładniejszą diagnozę w sprawie Manu” – powiedział Kulawik. „Marko rozegrał wszystkie mecze po 90 minut i podjęliśmy decyzję, razem z zawodnikiem, że w dzisiejszym meczu odpocznie, gdyż zgłaszał problem z mięśniem dwugłowym” – poinformował o stanie zdrowia kolejnego nieobecnego – Marko Jovanovicia, szkoleniowiec Wisły Kraków.
Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















