Strona główna » Aktualności » Kulawik: Minusy przedstawię zawodnikom

Kulawik: Minusy przedstawię zawodnikom

Data publikacji: 16-11-2012 14:59



Przed Wisłą Kraków jeden z najciekawszych meczów rundy jesiennej. Na stadionie przy ul. Reymonta podopieczni trenera Kulawika podejmą w 12. kolejce Śląsk Wrocław. „Jest to solidny zespół, wybiegany, mający w składzie silnych piłkarzy. Ale trzeba znaleźć minusy, a te przedstawię zawodnikom” - mówił na konferencji prasowej Tomasz Kulawik.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W dalszym ciągu szkoleniowiec Białej Gwiazdy musi dokonywać roszad w pierwszej jedenastce. Tomasz Kulawik zapowiedział, że przeciwko wrocławskiej drużynie nie zagra kolejny zawodnik, Jan Frederiksen. „Mamy trochę problemów z Frederiksenem, który wczoraj nie trenował, a dzisiaj tylko truchtał. Miał problemy jelitowe. Do tego doszły kontuzje Arka Głowackiego i Michała Czekaja. Na pewno nie zagra cała trójka. Z tego powodu będą zmiany w obronie, ale to czas dla dublerów, żeby pokazali swoją przydatność w kadrze” - powiedział trener Wisły. Opiekun krakowian podkreślił, że dobrą informacją jest za to ta, że Osman Chavez zagrał cały mecz w reprezentacji Hondurasu. Stoper wraca do Krakowa dzisiaj wieczorem i będzie jutro do dyspozycji szkoleniowca. Także Łukasz Burliga będzie już brany pod uwagę przy ustalaniu składu na niedzielny pojedynek.

Zmiany dotkną nie tylko formacji defensywnej, ale także linię pomocy, ponieważ z powodu kartek w spotkaniu z mistrzem Polski nie zagra Cezary Wilk. „Mamy do dyspozycji Sobolewskiego i Alana Urygę, który może grać jako defensywny pomocnik. Trzecia opcja to Jaliens, który też grywał na tej pozycji” - powiedział Kulawik. Do osiemnastki meczowej wraca również Maor Melikson. „Uczestniczył we wszystkich zajęciach. Liczmy na niego, ale też na pozostałych zawodników. On może dużo wnieść do zespołu, ale inni też muszą dać jakość drużynie, która ma wygrywać mecze” - podkreślił opiekun krakowskiej drużyny. „Gramy piłką 60-70 minut, ale brakuje kropki nad „i”. Gdybyśmy Koronie strzelili drugą bramkę, byłby całkiem inny odbiór tego meczu” - dodał.

Dziennikarze zadali Tomaszowi Kulawikowi pytanie o wtorkowe spotkanie drużyny z zarządem klubu. „Zarząd zawsze interesuje się tym, co się dzieje, interesuje się wynikami, jaka jest dyspozycja zawodników. Tak powinno być, od tego jest zarząd. Po to było to spotkanie. Zawodnicy powiedzieli, jakie mają problemy, dlaczego tak to wygląda, a nie inaczej, przedstawili swoją wizje. Uważam, że takie rozmowy są wskazane i pożyteczne” - powiedział trener.

„Jest to solidny zespół, wybiegany, mający w składzie silnych piłkarzy. Ale trzeba znaleźć minusy, a te przedstawię zawodnikom” - odparł, pytany o ocenę niedzielnego rywala Białej Gwiazdy. Szkoleniowiec został również poproszony o ocenę decyzji Polskiego Związku Piłki Nożnej, który wprowadził dodatkowych arbitrów w jednym meczu każdej kolejki. „Myślę, że to będzie wygodne dla sędziego” - powiedział Kulawik, podając przykład z meczu Śląsk – Piast, w którym goście strzelili gola samobójczego, nieuznanego przez arbitra. „Gdyby był sędzia w polu bramkowym, to by zareagował” - podkreślił szkoleniowiec krakowskiej Wisły.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony