Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kucharczyk: Atmosfera w szatni jest napięta
Data publikacji: 12-11-2010 11:45„Atmosfera w szatni przed meczem z Wisłą jest napięta. Wszyscy jesteśmy skoncentrowani na najbliższym spotkaniu. Wiadomo, że jest to wielki mecz, szlagier tych rozgrywek” – mówi przed spotkaniem z Wisłą napastnik Legii, Michał Kucharczyk.
Kucharczyk: Atmosfera w szatni jest napięta
Czy czujesz dodatkową presję przed meczem z Wisłą, w jakiś sposób da się odczuć atmosferę panującą wokół tych meczów?
Atmosfera w szatni przed meczem z Wisłą jest napięta. Wszyscy jesteśmy skoncentrowani na najbliższym spotkaniu. Wiadomo, że jest to wielki mecz, szlagier tych rozgrywek. Będziemy chcieli udowodnić, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Będziemy chcieli wygrać ten mecz.
Czy trener Skorża specjalnie motywuje was przed meczem ze swoją byłą drużyną?
Nie. Do wszystkich meczów tak samo. Trener mówi nam, że do tego meczu musimy podejść tak samo jak do spotkania z Jagiellonią i dać z siebie wszystko.
Na ile dużym atutem Wisły będzie to, że zagra na swoim stadionie?
Wiadomo, że kibice to dwunasty zawodnik zespołu. Kibice mogą więc pomóc Wiśle. Gdy zawodnicy będą słyszeli okrzyki, to może być na fali. My jednak zrobimy wszystko, żeby do tego nie dopuścić.
Czy przed sezonem wyobrażał sobie, że będzie miał szansę zagrać przeciwko Wiśle?
Szczerze mówiąc, nie. Myślałem, że do tego czasu uda mi się dostać chociaż na ławkę rezerwowych. Jeśli będę mógł zagrać z Wisłą, będę bardzo zadowolony.
Czy mecz Wisły z Legią może być pojedynkiem snajperów: Pawła Brożka i Michała Kucharczyka?
Myślę, że nie. Paweł Brożek jest doświadczonym zawodnikiem, rozegrał wiele meczów, strzelił dużo bramek. Ja dopiero się uczę grać, więc nie można tego zbytnio porównywać.
Czujesz się już pewniakiem do gry?
Powiem szczerze, że nie czuję się zbytnio dobrze. Muszę cały czas walczyć o skład, nie jestem cały czas podstawowym zawodnikiem. Na treningach muszę dawać z siebie wszystko. Myślę, że gdy będę cały czas solidnie pracował, to będę utrzymywał swoją pozycję w drużynie.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















