Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Kosowski: Zrobiliśmy pierwszy krok do awansu
Kosowski: Zrobiliśmy pierwszy krok do awansu
Data publikacji: 28-02-2013 23:33Wisła Kraków wygrała 2:0 z Jagiellonią Białystok i przybliżyła się do awansu do półfinału Pucharu Polski. Powrót na Reymonta zaliczył dobrze znany i lubiany – Kamil Kosowski. Po meczu popularny „Kosa” był zadowolony z wygranej i stwierdził, że to może być dobry prognostyk przed ligowym meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Fot. Maks Michalczak
„Zrobiliśmy pierwszy krok do awansu, ale jest to dwumecz. Jak pokazało spotkanie, Jagiellonia też miała swoje szanse i powinna strzelić bramkę z rzutu karnego, ale nie zrobiła tego na nasze szczęście. Mam nadzieję, że to dobry prognostyk przed meczem poniedziałkowym” – mówił pomocnik Białej Gwiazdy.
Po słabym meczu z GKS-em Bełchatów Wisła poprawiła swoją grę i w pierwszym spotkaniu przed własną publicznością zaprezentowała się znacznie lepiej. „Nikt nie był zadowolony po meczu w Bełchatowie. Zagraliśmy pierwszy mecz przed własną publicznością, każdy wiedział, jaka jest stawka tego meczu, wszyscy chcieliśmy się jak najlepiej zaprezentować – było nieźle” – stwierdził „Kosa”.
Kosowski nie ukrywał również, że dużo czasu w tym tygodniu poświęcił na ćwiczenie stałych fragmentów gry. „Nie ukrywam, że ćwiczyłem stałe fragmenty gry. To jest nasza pięta achillesowa, my musimy zdobywać bramki. Nawet jeżeli z dziesięciu dośrodkowań trzy są dobre, to przynajmniej jedno powinno być wykorzystane. Mam nadzieję, że w przyszłych meczach to zdecydowanie poprawimy” – dodał.
Przez pierwsze piętnaście minut drugiej połowy to Jagiellonia była w natarciu i była bliska zdobycia kontaktowej bramki. „Pierwsze piętnaście minut w naszym wykonaniu było fatalne, nie potrafiliśmy przytrzymać piłki, można powiedzieć, że graliśmy na uwolnienie, aby odsunąć grę od naszej bramki. Wyraźnie to przespaliśmy” – przyznał Kosowski.
Na pytanie czy w poniedziałek w meczu z Podbeskidziem zagrają równie dobrze, jak dzisiaj, Kamil odpowiedział: „Bardzo chcemy ten mecz wygrać. Wydaje mi się, że będziemy grać tak jak dzisiaj, w Krakowie specjalnie nie ma innej opcji. Nie wiem jaka będzie taktyka trenera, ale myślę, że powinniśmy zagrać tak jak w pierwszej połowie i konsekwentnie dążyć do tego, żeby grać tak jak w pierwszej połowie przez cały mecz”.
Pomocnik Wisły pochwalił swojego klubowego kolegę Rafała Boguskiego, który strzelił dwie bramki dzisiejszego wieczoru. „Rafał pokazał to, czego nie mogliśmy pokazać przez cały okres przygotowawczy. Rafał nie jest koniem, którym haruje i się zastawia, ale w odpowiednim momencie stał, gdzie miał stać i strzelił dwie bramki” – podsumował Wiślak.
Na koniec dodał, że swoją grą chce pomóc drużynie i nie przyszedł tu tylko po to, aby poprawić atmosferę w szatni. „Mam nadzieję, że tak będzie w każdy meczu i skończymy rozmawiać o tym, że przyszedłem tutaj tylko po to, aby w szatni zrobić atmosferę” – zakończył Kosowski.
KD
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















