Strona główna » Aktualności » Kosowski: Wiśle potrzebna jest świeża krew

Kosowski: Wiśle potrzebna jest świeża krew

Data publikacji: 18-03-2012 12:12



Kamil Kosowski w spotkaniu z mistrzem Polski na boisku pojawił się dopiero w 63. minucie, ale jego drużyna zdołała odebrać piłkarzom spod Wawelu cenne dwa punkty. „Mieliśmy mistrza Polski na kolanach i nie potrafiliśmy tego utrzymać, tym bardziej, że wyrównująca bramka padła w doliczonym czasie gry i to boli podwójnie” – skomentował spotkanie „Kosa”.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Dla pomocnika z Bełchatowa rywalizacje z drużyną spod Wawelu są istotne ze względu na chwile, które spędził w zespole z Reymonta. „Mecze przeciwko Wiśle mają wyjątkowy smaczek i zawsze będą szczególne. Tak samo jak spotkania, w których grałem dla drużyny z Krakowa, wybiegając na boisko z białą gwiazdą na piersi” – wyjawił.

Jak pomocnik GKS-u ocenia spotkanie z Wisłą? „Ciężko o pozytywną ocenę spotkania, gdyż w szatni panuje duży niedosyt. Mieliśmy mistrza Polski na kolanach i nie potrafiliśmy tego utrzymać, tym bardziej, że wyrównująca bramka padła w doliczonym czasie gry i to boli podwójnie. Gdybyśmy grali o wyższe cele, to na pewno traktowalibyśmy to w kategorii przegranej, ale wiadomo, że GKS walczy o utrzymanie, więc mam nadzieję, że ten punkt w końcowym rozliczeniu zaowocuje in plus” – ocenił. W pierwszej odsłonie meczu piłkarze GKS-u przeważali nad mistrzem Polski. „Chłopcy pierwszą połowę zdecydowanie wygrali, lecz później było widać, że brakowało sił i Wisła przejęła inicjatywę. Nie potrafiliśmy przytrzymać piłki, brakowało kogoś z przodu, kto pociągnąłby akcję. Faktem jest, że klub z Krakowa ma rasowych graczy, którzy potrafią klasowo zagrać, co pokazali w 92. minucie. Takie sytuacje oczywiście nie powinny się nam przydarzyć i kolejny raz musimy przełknąć gorzką pigułkę” – powiedział.

W momencie, gdy murawę opuścił Łukasz Garguła, w drużynie z Krakowa nie było żadnego Polaka. „Wisła ma dobrych, profesjonalnych piłkarzy, ale brakuje w tej drużynie zawodników, którzy spełnialiby w tym zespole swoje marzenia, grając z białą gwiazdą na piersi. Na pewno Wiśle potrzebna jest świeża krew i uważam, że odpowiedni ludzie mają już wyselekcjonowanych zawodników, którzy mieliby zasilić drużynę” – zakończył Kamil Kosowski.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony