Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kosowski: Super jest zagrać na nowym stadionie Wisły
Data publikacji: 20-09-2011 00:25Były piłkarz krakowskiej Wisły, Kamil Kosowski odnosił niegdyś ogromne sukcesy z Białą Gwiazdą, obecnie reprezentuje barwy klubu z Bełchatowa. Pomocnik nie rozegrał jednak całego spotkania w meczu 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z powodu odnowienia kontuzji.
Kamil Kosowski na prośbę dziennikarzy dokonał krótkiego podsumowania meczu pomiędzy Wisłą Kraków a GKS-em Bełchatów. „To był bardzo podobny mecz do tego, który GKS rozegrał z Lechem Poznań. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie dwie sytuacje i przynajmniej jedną z nich powinniśmy zamienić na gola. W miarę skutecznie odpieraliśmy ataki Wisły, broniliśmy się, a Wisła nie potrafiła rozwinąć skrzydeł i skonstruować przynajmniej jednej porządnej akcji, która mogłaby zakończyć się bramką. Natomiast w drugiej połowie, podobnie jak z Lechem, przez kilka minut odpieraliśmy napór, później fantastyczne zachowanie Bitona, cudowny gol i wtedy już było wiadomo, kto rządzi na boisku i kto w dniu dzisiejszym wygra mecz” – powiedział Kamil Kosowski.
GKS także stworzył sobie okazje do zdobycia bramki, jednak nie zdołał strzelić nawet honorowego gola. „Osobiście najbardziej żałuję tej akcji z trzeciej minuty, kiedy powinniśmy zdobyć bramkę. Oczywiście nie byłaby to zapewne bramka rozstrzygająca mecz, bo Wisła miałaby mnóstwo czasu na odrobienie strat, ale zawsze takie sytuacje trzeba wykorzystywać i później czekać na rozwój wypadków” – dodał pomocnik GKS-u.
Kamil Kosowski w swojej wypowiedzi pokreślił renomę Wisły: „Widzieliśmy dzisiaj różnicę między klasową drużyną jak na polskie warunki, a drużyną z małego miasta”.
Zawodnik przyznał, że miło jest po latach wrócić z powrotem na Reymonta. „Na pewno towarzyszyły temu meczowi emocje. Bardzo chciałem tutaj przyjechać. Okupiłem to odnowieniem kontuzji. Nie mogłem grać w drugiej połowie z powodu bólu kręgosłupa, dlatego zszedłem z boiska. Dziękuję kibicom za brawa. Super jest zagrać na nowym stadionie Wisły” – wyznał. Dodał także, że liczył na miłe przyjęcie przez kibiców Białej Gwiazdy. „Miałem nadzieję na taką reakcję kibiców, gdybym został wygwizdany, byłoby mi bardzo przykro” – wyjawił.
Na pytanie dotyczące szans Wisły na obronę tytułu mistrzowskiego oraz możliwości wyjścia z grupy w LE odpowiedział: „Wiśle będzie trudniej niż rok temu zdobyć tytuł mistrza Polski, bo Lech gra dobrą piłkę. Ale dzięki tej rywalizacji liga będzie ciekawsza. Natomiast jeśli chodzi o LE, to drużyna z Krakowa jest bardzo mocna na krajowym podwórku, ale puchary pokazują, że w tym wypadku jeszcze trochę Wiśle brakuje”.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















