Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kod Tomasa Jirsaka
Data publikacji: 06-07-2010 20:36Na popołudniowym treningu królowała piłka nożna, nie było piłek lekarskich, gryfów. Ich miejsce zajęły ćwiczenia czysto piłkarskie.
Wiślacy sporą część treningu poświęcili na rozgrywanie akcji oskrzydlających. Trener Henryk Kasperczak raz po raz instruował skrzydłowych, w jaki sposób mają rozgrywać piłkę z pomocnikami ze środka pola. „Jest parę zmian, innowacji, ale nie pora o tym mówić. Wasza strona ma niezłą oglądalność (śmiech). To co ćwiczymy tutaj, pokażemy dopiero w lidze" – powiedział Wojciech Łobodziński. Wiele wskazuje na to, że to właśnie „Łobo” rozpocznie mecz z Litwinami na prawej pomocy w pierwszym składzie. On jednak nie potwierdza przypuszczeń: „Jest Piotrek Brożek, Patryk Małecki. Rzeczywiście, grałem ostatnio najwięcej, ponieważ nie było innej alternatywy. „Mały” bowiem później wrócił z kadry. Czuję się dobrze, przepracowałem wszystkie treningi, nie narzekam na żadne dolegliwości” – stwierdził.
Zobacz zdjęcia z treningu!
Wiślacy, instruowani przez trenera Bahra, doskonalili między innymi rozgrywanie rzutów rożnych. Podobnie jak kilka dni temu, zagrywający piłkę w pole karne Tomas Jirsak w tajemniczy sposób dawał znać zawodnikom w polu, jak ma być rozegrana. Niestety, nie zdradził nam zbyt wiele: „Wariantów jest kilka, my dzisiaj ćwiczyliśmy tylko trzy sposoby rozegrania rzutu rożnego. Zawsze się gra na pierwszy słupek, drugi albo jakąś kombinację, a to, co pokażesz zawodnikom w polu karnym, to zupełnie co innego. Najważniejszy jest sposób, w jaki dośrodkowujesz piłkę, a także zachowanie zawodników atakujących, musisz posłać piłkę dokładnie tam, gdzie chcesz” – opisuje Jirsak.
W tym samym czasie na drugiej stronie boiska trener Kazimierz Moskal ćwiczył nowe, wymuszone zmianami kadrowymi, warianty gry Wiślackiej defensywy, na której czele znów stoi doświadczony Cleber. Brazylijczyk przyznaje jednak, że po sprzedaży Marcelo i Głowackiego znalazł się w sytuacji, która mu nie do końca odpowiada: „Czuję się dobrze, to jednak nie jest korzystna sytuacja dla mnie. Nie jestem z tego zadowolony, że muszę grać dlatego, że nie ma nikogo lepszego ode mnie. Lubię rywalizację i uważam, że jest nam potrzebna." Co zaś uważa na temat Gordana Bunozy? „Trenowaliśmy razem tylko dziś, więc to za mało, żeby coś powiedzieć więcej o nim. To dobrze dla przyszłości Wisły, że kupiła młodego zawodnika, reprezentanta kraju” – kończy Cleber.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















