Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Klasyk, który nadal elektryzuje
Klasyk, który nadal elektryzuje
Data publikacji: 12-03-2017 10:00Są takie mecze i takie drużyny, na które nie trzeba specjalnie mobilizować piłkarzy, a kibiców zachęcać do przyjścia na stadion, czy sięgnięcia po pilota od telewizora. Jednym z takich spotkań są z pewnością starcia Wisły Kraków z Legią Warszawa. W końcu nie bez powodu zyskały miano derbów Polski!
Fot. Przemek Marczewski
Niezależnie od formy obu drużyn i miejsca jakie zajmowały w ligowej hierarchii, rywalizacja na linii Wisła - Legia zawsze budziła mnóstwo emocji. Nie brakowało barwnych historii, efektownych bramek i kontrowersji. Wystarczy powiedzieć, że obie ekipy spotkały się już blisko 150 razy, a pierwszy taki mecz odnotowano prawie sto lat temu - w 1920 roku. Właśnie wtedy krakowianie zremisowali z Legia 0:0. Natomiast już w lidze klasę pokazała Biała Gwiazda, wygrywając 4:1.
Imponujący licznik Brożka
Ogólnie jednak Warszawa to zawsze bardzo trudny teren. Wiślacy wywozili trzy punkty ze stolicy jedynie 19 razy na 74 próby. Ostatni raz piłkarze z Reymonta triumfowali przy Łazienkowskiej prawie siedem lat temu - w 2010 roku! Wówczas po trzech bramkach Pawła Brożka podopieczni Henryka Kasperczaka zwyciężyli 3:0. Zresztą „Brozio” to zawodnik, który wyjątkowo upodobał sobie stołeczną ekipę. Proszę sobie wyobrazić, że w bezpośrednich pojedynkach ma na swoim koncie już 12 goli (z czego aż 8 strzelił na wyjeździe). Napastnik Wisły nie ukrywa, że na tego rywala mobilizuje się podwójnie i chyba można być pewnym, że jego licznik jeszcze się nie zatrzymał.
Ale zmotywowanych graczy będzie więcej, także po stronie gospodarzy. Choćby ostatni mecz z Zagłębiem Lubin pokazał, że nawet gdy nie wszystko układa się po myśli Legii to ta jest w stanie sięgnąć po pełną pulę. Błysnął na pewno Vadis Odjidja-Ofoe, który w tym sezonie zgromadził już 2 bramki i 7 asyst. W tej drugiej statystyce minimalnie gorszy jest Miroslav Radović, a do tego ma w swoim dorobku aż 9 goli. Bardzo chwalony za grę w lidze i w pucharach był też Brazylijczyk Guilherme. Abstrahując jednak od indywidualności, Legia ma szeroką ławkę i każda pozycja jest obsadzona na tyle mocnymi graczami, że niezależnie od ustawienia na murawie krakowianie muszą uważać i wyjść podwójnie skoncentrowani.
Potrzeba skupienia i polotu
Poprzednie starcie na wyjeździe z Piastem, a także ostatni mecz na Ł3 pokazały, że dobra gra na wyjeździe jest możliwa. 9 sierpnia padł remis 1:1, ale klasyk nieco rozczarował. Tym razem mamy nadzieję, że nie rozczaruje, a do tego Wisła sięgnie po trzy punkty i zbliży się do rywala z Warszawy na pięć oczek.
Mecz pomiędzy Legią Warszawa i Wisłą Kraków rozpocznie się o godzinie 20.30.
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















