Strona główna » Aktualności » Kirm: Tylko pierwsze miejsce się liczy

Kirm: Tylko pierwsze miejsce się liczy

Data publikacji: 12-03-2011 22:31



Andraż Kirm jest na wiosnę pierwszoplanową postacią w krakowskiej Wiśle. W meczu przeciwko Widzewowi Słoweniec zaliczył bramkę i asystę. Jego postawa przybliża krakowian do upragnionego tytułu, a krakowski pomocnik doskonale zdaje sobie z tego, o co toczy się gra. „Wszyscy w drużynie wiemy, że tylko pierwsze miejsce się liczy” – stwierdził w pomeczowym wywiadzie.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Kirm strzelił dla Wisły drugą bramkę w meczu. Jego strzał z rzutu karnego sparował Kaniecki, ale przy dobitce Słoweniec był bezbłędny. To jednak nie on miał być w tym meczu egzekutorem jedenastki. „Do karnego wyznaczony był Patryk” – przyznał. Nie ukrywał też, że jego strzał nie był najwyższych lotów. „Strzeliłem nie za dobrze i miałem szczęście, że odbita przez bramkarza piłka poleciała w moim kierunku. Zareagowałem szybko, ale w takich okolicznościach nie było to trudne” – dodał pomocnik.

Słoweniec dostrzegł mankamenty w grze swojej i kolegów. Przyznał też, że zwycięstwo nie przyszło Wiśle łatwo. Przyczyn trudności doszukiwał się w psychice graczy. „Mieliśmy świadomość, że zwycięstwo może dać nam przewagę nad Legią i Jagiellonią, dlatego na początku byliśmy zbyt ostrożni” – stwierdził. Pomocnik nie miał wątpliwości, jaki moment był w meczu najważniejszy. „Dużo dała nam bramka strzelona przed przerwą. Dzięki niej mogliśmy się rozluźnić i ostatecznie wygrać” – ocenił. Kirm komplementował przy tym rywali. „Widzew to dobra, twardo grająca drużyna” – powiedział .

Pomocnik Białej Gwiazdy w pomeczowych wywiadach podkreślał znaczenie sobotniego zwycięstwa, ale stwierdził, że na uspokojenie jest dużo za wcześnie. „Do końca zostało jeszcze wiele spotkań. Dlatego trudno mówić, że po zwycięstwie nad Widzewem nie będziemy już odczuwać takiej presji. Przed nami mecz pucharowy i musimy być ciągle skoncentrowani” – oświadczył. Słoweniec skomentował też w kilku słowach hasło, jakie pojawiło się w ostatniej kampanii marketingowej Wisły. „Zawodnicy znają hasło kampanii. Wszyscy w drużynie wiemy, że tylko pierwsze miejsce się liczy" – zakończył.

Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony