Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kirm: Kontynuować dobrą passę
Data publikacji: 14-08-2009 19:19„Jestem szczęśliwy, że strzeliłem gola i teraz chcę kontynuować moją dobrą passę. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że drużyna wygrywa, że gramy dobrze, a nie indywidualne osiągnięcia. Oczywiście, jeśli przy tym uda mi się zdobyć bramkę, będzie jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że wkrótce zdobędę pierwszego gola dla Wisły w oficjalnym meczu” – zapewnia przed spotkaniem z GKS-em Bełchatów Andraż Kirm.
Gratulacje! Strzeliłeś swojego pierwszego gola w reprezentacji Słowenii.
Cieszę się z tego mojego pierwszego gola. Strzeliłem go po rzucie rożnym wykonywanym z lewej strony boiska. Zostałem sam na szóstym metrze i uderzeniem głową pokonałem bramkarza.
Mecz z San Marino nie był chyba trudny?
Jesteśmy lepszą drużyną, ale to wcale nie był łatwy mecz. Przez pierwsze kilkanaście minut mieliśmy problemy, bo San Marino całą drużyną broniło swojej bramki, skupiło się tylko na obronie. Po tym, jak zdobyliśmy pierwszego gola, było już dużo łatwiej – udowodniliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem zdobywając pięć bramek.
Byłeś zaskoczony, że nie zagrałeś w pierwszym składzie?
Tak. Oczywiście nie byłem z tego zadowolony, bo chcę grać w każdym meczu od pierwszej minuty. Z drugiej strony mam trzy żółte kartki i jeśli dostałbym jeszcze jedną, to nie zagrałbym przeciwko Polsce. Trener powiedział mi, że to właśnie z powodu żółtych kartek nie zagrałem od początku.
Może wpływ na to ma też fakt, że trener reprezentacji nie może cię teraz obserwować tak często?
Nie, na pewno nie. Trener powiedział, że widział moje mecze w Polsce. Nie wiem dokładnie które, ale na pewno oglądał spotkanie z Lechem w Superpucharze.
Czy trener reprezentacji Słowenii jest zadowolony, że przeniosłeś się do Wisły?
Tak, oczywiście. Był szczęśliwy, bo wiedział, że chcę się przenieść z Domżale do większego klubu, że chcę zrobić kolejny krok w mojej karierze. Moja przeprowadzka do Wisły jest więc także z korzyścią dla drużyny narodowej.
Następny mecz Słowenia gra z Polską. Czy trener pytał cię już o polską ligę, o polskich zawodników?
Jestem pewien, że mnie zapyta. Na razie jednak nie było na to czasu, bo byliśmy skupieni na meczu z San Maino, a zaraz po meczu rozjechaliśmy się do swoich klubów. Gdy spotkamy się we wrześniu, na pewno zapyta mnie o piłkarzy grających w reprezentacji Polski.
A dostałeś instrukcje, żeby obserwować reprezentantów Polski?
Nie, nie (śmiech). Nie mam też przywozić ze sobą płyt z meczami polskiej ligi. Mamy w naszej drużynie ludzi, którzy zajmują się zdobywaniem materiałów na temat przeciwnika. Na pewno więc będziemy przygotowani przed meczem z Polską.
Za tobą pierwsze gol w reprezentacji, więc teraz czas na pierwszą bramkę w oficjalnym meczu Wisły.
Jestem szczęśliwy, że strzeliłem gola i teraz chcę kontynuować moją dobrą passę. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że drużyna wygrywa, że gramy dobrze, a nie indywidualne osiągnięcia. Oczywiście, jeśli przy tym uda mi się zdobyć bramkę, będzie jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że wkrótce zdobędę pierwszego gola dla Wisły w oficjalnym meczu.
Wiele osób analizując sytuację Pawła Brożka twierdzi, że po strzeleniu pierwszej bramki będzie mu łatwiej o kolejne gole. Tobie w takim razie teraz łatwiej będzie strzelać następne bramki?
Jeśli strzelasz pierwszego gola, na pewno potem jest ci łatwiej. W trakcie meczu nie myślisz już tak o tym, że w końcu musisz strzelić tą bramkę. Jeśli chodzi o Pawła, to nawet, gdy nie strzela bramek, jest bardzo ważną postacią w naszej drużynie. Ma już na swoim koncie trzy asysty. Jestem pewien, że już niedługo zdobędzie swojego pierwszego gola, bo jest bardzo dobrym zawodnikiem, a na treningach pracuje bardzo ciężko. Gole na pewno przyjdą.
Trener Skorża mówi, że czeka was najtrudniejszy z dotychczasowych meczów w lidze. Co ty na to?
Trudno mi się na ten temat wypowiadać, bo nie znam jeszcze drużyny Bełchatowa. Koledzy z drużyny jednak mówią, że to bardzo dobry zespół. Będziemy mieli jeszcze odprawy na ich temat, wtedy na pewno więcej się dowiem. Trener już powiedział nam, że musimy się skupić na meczu w stu procentach i jest to jedyny sposób na wygranie tego spotkania, bo GKS to mocny rywal.
Czy trudno się skupić w stu procentach na meczu ligowym zaraz po występie w reprezentacji?
To nie jest problem. Jesteśmy profesjonalistami i trenujemy, żebry grać. Dla mnie lepiej jest nawet grać dwa razy w tygodniu, więc to normalna rzecz, że po mecz reprezentacji zaraz mamy mecz ligowy.
Jak z twoim zgrywaniem się z drużyną? Rozumiesz już dobrze kolegów na boisku?
Jeśli jesteś w tak dobrej drużynie jak Wisła, nie masz problemów ze zrozumieniem innych piłkarzy. Wszyscy są bardzo dobrymi, inteligentnymi zawodnikami. Gdy przyszedłem do Wisły, po dwóch treningach rozegrałem mecz sparingowy, w którym zaliczyłem asystę. Myślę, że już wtedy pokazaliśmy, że dobrze rozumiemy się na boisku. Teraz jest łatwiej, bo mamy za sobą dużo więcej wspólnych treningów. Nie miałem problemów na początku, nie mam ich i teraz. Wszystko jest w porządku zarówno na boisku jak i w szatni.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















