Strona główna » Aktualności » Kirm: Bramki musiały nadejść

Kirm: Bramki musiały nadejść

Data publikacji: 02-12-2009 11:17



W meczu z Odrą Wodzisław Andraż Kirm zdobył dwa gole. „Zawsze mówiłem, że czuję się tu dobrze i że bramki w końcu muszą nadejść. Nie byłem więc zaskoczony, że w końcu zdobyłem te gole. Było mi łatwiej, bo cała drużyna grała dobry mecz” – podkreśla Słoweniec.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Pomocnik Wisły był szczególnie zadowolony ze swojego drugiego gola. „To chyba jeden z najładniejszych goli w mojej karierze. Na pewno cenię go najbardziej z tych ładnych bramek, bo zdobyłem go w ważnym dla zespołu meczu” – mówi Kirm. A dlaczego Andraż zdecydował się na strzał z tak dużej odległości? „Trener mówił nam przed meczem, żeby strzelać z dystansu, więc zdecydowałem się na takie uderzenie” – odpowiada Kirm i dodaje, że ma nadzieję, że uda mu się zdobyć jeszcze wiele tak ładnych goli dla Wisły. Informacja o tym, że pomocnik Wisły zdobył tak ładnego gola szybko dotarła także na Słowenię. „Dzwonili do mnie koledzy. Oglądali ten mecz w internecie i gratulowali mi tak ładnej bramki” – zdradza zawodnik.

Oprócz przepięknej bramki z dystansu i gola otwierającego mecz Kirm miał szansę na jeszcze jedną bramkę tuż przed przerwą. „To była fajna akcja. Pablo zagrał mi bardzo dobrą piłkę, ale i bramkarz popisał się bardzo dobrą interwencją. Szkoda, że piłka nie wpadała, bo to też byłby bardzo ładny gol” – żałuje. Nawet bez hat-tricka to Kirm został wybrany przez kibiców Odry na najlepszego piłkarza meczu. W nagrodę dostał tort. „Byłem tym zaskoczony, ale koledzy powiedzieli my, że można liczyć na taką niespodziankę po meczach z Odrą” - opowiada Słoweniec. On swojej słodkiej nagrody nie spróbował, ale koledzy z zespołu zapewnili go, że tort był smaczny.

Dwa gole i nagroda to dla Kirma na pewno dodatkowy bodziec do pracy. On sam zapewnia, że mecz z Odrą to wcale nie maksimum jego możliwości. „Uważam, że mogę grać jeszcze lepiej. Wydaje mi się, że nie pokazałem jeszcze wszystkich moich możliwości” – przekonuje Kirm i zapewnia, że teraz najważniejsze jest, aby drużyna kontynuowała zwycięską passę. „Przed nami jeszcze dwa ważne mecze” – podkreśla Andraż.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony