Strona główna » Aktualności » Kiko Ramirez: Będziemy drużyną zwycięzców!

Kiko Ramirez: Będziemy drużyną zwycięzców!

Data publikacji: 05-01-2017 12:20



Kiko Ramirez jest zachwycony Wisłą, a także samym miastem, w którym przyjdzie mu pracować. Jednak czasu na zwiedzanie zabytków będzie bardzo mało, bo już od poniedziałku wraz ze swoim sztabem i piłkarzami zabiera się do pracy. A jak mówi o sobie Hiszpan - pracowitość to jego drugie imię.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Nowy trener Białej Gwiazdy jest niezwykle wdzięczny całemu zarządowi za okazane zaufanie i zaznacza, że to dla niego najważniejsze wyzwanie w karierze. „Przede wszystkim chciałbym podziękować całemu zarządowi za wsparcie i za to, że postanowili zaangażować mnie do pracy w tak wielkim klubie. Dziękuję też kibicom i dziennikarzom, którzy pisali do mnie z gratulacjami na Twitterze  - to bardzo miłe”.
 
Pracuś optymista
 
O nowym szkoleniowcu Wisły fani wiedzieli niewiele. Dlatego Ramirez postanowił opowiedzieć kilka słów o sobie. „Jestem przede wszystkim osobą bardzo otwartą i optymistycznie nastawioną do otoczenia. Myślę, że są to bardzo ważne narzędzia trenera. Innymi moimi zaletami są też ogromna pracowitość i szczerość. Jestem pewien, że będę miał wspaniały zespół i, że będziemy mieć drużynę zwycięzców. Praca tutaj to bardzo duże wyzwanie dla mnie, ale ja zawsze ambitnie myślę o przyszłości i stale chcę wykonywać nowe, trudniejsze zadania. Dziś jestem we wspaniałym klubie, z piękną tradycją, kibicami i teraz to jest dla mnie najważniejsze” - opowiada hiszpański trener. 
 
Wielu dziennikarzy zastanawiało się czy ktoś kto urodził się w kraju Pepa Guardioli, czy Vicente del Bosque odnajdzie się w siłowej lidze, gdzie liczy się często przygotowanie fizyczne, a nie umiejętności czysto techniczne. Ale Kiko Ramirez dokonał już wstępnej analizy ekstraklasowych zespołów i jest przekonany, że znajdzie złoty środek. „Przychodząc do Wisły mam świadomość, że polska liga jest specyficzna, ale miałem ostatnio dużo czasu, który poświęciłem na analizę i uważam, że nie będzie stanowiło to problemu. Musimy znaleźć złoty środek, czyli poprawić defensywę i pokazać, że jesteśmy dobrze zorganizowaną drużyną” - analizuje na gorąco opiekun pierwszego zespołu, który ostatnio miał okazję pracować dla Rayo Vallecano jako trener analityk i osoba odpowiedzialna za wyszukiwanie piłkarzy do zespołu. 
 
Fan Simeone
 
Jednak największym trenerskim idolem Hiszpana nie jest Ruben Baraja (obecny opiekun Rayo), a Diego Simeone. „W ostatnim czasie bardzo dużo podróżowałem i obejrzałem ponad 70 meczów w ciągu niespełna sześciu miesięcy. Był to dla mnie bardzo ważny okres, bo mogłem spojrzeć na futbol z nieco innej perspektywy i zdobyć nowe doświadczenie. Istotne było też to, że potem całą nabytą wiedzę starałem się jakoś przetworzyć i wykorzystać. Czy kogoś szczególnie podziwiam? Na pewno mogę wyróżnić Diego Simeone, jest kapitalnym szkoleniowcem, a w dalszej kolejności Pepa Guradiolę”.
 
Ambitne cele
 
Kiko Ramirez nie uważa, by bariera językowa stanowiła problem w komunikacji z drużyną i stawia sobie jak zawsze ambitne cele. Obiecuje też, że będzie starał się szybko nadrobić braki. „Cel się nie zmienia - chcemy awansować do ósemki, a potem walczyć o awans do europejskich pucharów. Chciałbym też szybko zdobyć zaufanie całej drużyny i zostać tu dłużej, bo Kraków to piękne miasto. Uważam, że różnice językowe nie będą stanowiły przeszkody. Mamy przecież w sztabie choćby Radka Sobolewskiego, więc na pewno nauczę się od niego trochę polskiego, a on ode mnie hiszpańskiego. Tylko Wisła!” - zakończył po polsku nowy trener Wisły, który zadebiutuje w lidze przeciwko Koronie Kielce. 
 

Michał Hardek 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony