Strona główna » Aktualności » Kibice Wisły walczą o stadion

Kibice Wisły walczą o stadion

Data publikacji: 29-10-2009 15:48



Fani Białej Gwiazdy są zaniepokojeni informacjami, jakie pojawiły się wokół budowy stadionu, ale nie zamierzają czekać biernie na rozwój wypadków. „Sprawa jest teraz już na ostrzu noża i zarówno klub, jak i my, musimy zrobić wszystko, aby doprowadzić ten stadion do takiego stanu, jaki być powinien, aby rzeczywiście wrócić tutaj w lipcu” – mówi prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, Robert Szymański.


Prezesa SKWK nie przekonały słowa przedstawicieli miasta, którzy na konferencji prasowej wyjaśniali sprawę budowy stadionu i jej finansowania. „Generalnie rzecz biorąc miasto się broni i twierdzi, że jest wszystko pod kontrolą i że jest dobrze. Chciałem zadać pytanie, ale niestety, nie dano mi szansy, skoro jest tak dobrze, to po co się tutaj spotykamy? Po co jest ta cała awantura z dodatkowymi pieniędzmi, skoro to jest całkiem normalne, że trzeba kolejne 30 mln, a tutaj prezydent powiedział o kolejnych 12 mln, żeby zrobić monitoring, murawę, itd. Absolutnie mnie to nie przekonuje, bo w szarej rzeczywistości, będąc tutaj na budowie, co innego można usłyszeć od dyrekcji Polimexu, czy kierownika budowy, a co innego przedstawił nam tutaj prezes Polimexu, który twierdzi, że jest wszystko dobrze, współpraca układa się fajnie. Wystarczy przyjść na budowę i się przekonać, jakie Polimex ma kłopoty” – mówi wprost Robert Szymański.

Fani Białej Gwiazdy nie będą jednak czekać bezczynnie. W środę 4 listopada stawią się na sesji Rady Miasta, podczas której radni będą głosować nad przyznaniem dodatkowych pieniędzy na budowę stadionu. „Sprawa jest teraz już na ostrzu noża i zarówno klub, jak i my, musimy zrobić wszystko, aby doprowadzić ten stadion do takiego stanu, jaki być powinien, aby rzeczywiście wrócić tutaj w lipcu. Uważam, że będzie to jednak ciężkie. Weźmy też pod uwagę, że są wybory za rok i tutaj mogą się dziać różne cuda” – dodaje Szymański. „Nie przekonuje mnie kwestia pana prezydenta, który twierdzi, że większość radnych jest za  i rozumie, żeby przeznaczyć te pieniążki. Z moich informacji wynika, że jest z tym jednak ciężko. Jak już wcześniej powiedziałem, wśród dziennikarzy i radnych górę bierze polityka, żeby dokuczyć trochę prezydentowi Majchrowskiemu niż dociekliwe i wnikliwe analizowanie całej sytuacji” – podkreśla prezes SKWK.

„Być może rzeczywiście słuszne jest, żeby chcieli to zbadać i dowiedzieć się więcej na ten temat, natomiast wcale nie jest powiedziane, że to będzie przegłosowane. Na pewno będziemy na Radzie Miasta, na pewno będziemy zabierać głos. Umówiliśmy się z radnymi, którzy są, że tak powiem, bardziej z naszej strony Błoń, którzy pozwolą nam powiedzieć coś jeszcze przed samym głosowaniem. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby nie wrócić tutaj w czerwcu czy w lipcu” – kończy Robert Szymański.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony