Strona główna » Aktualności » Każdy Wiślak to pamięta: Wisła – Podbeskidzie

Każdy Wiślak to pamięta: Wisła – Podbeskidzie

Data publikacji: 03-03-2013 11:22



Wisła Kraków rozegrała do tej pory z Podbeskidziem Bielsko – Biała pięć oficjalnych meczów, z których wygrała... tylko raz. Na dodatek było to spotkanie wyjazdowe. Przy Reymonta Biała Gwiazda dwa razy przegrała z „Góralami” 0:1. Przypomnijmy więc tym razem, w jakich okolicznościach doszło do tego jedynego zwycięstwa Białej Gwiazdy nad drużyną z Bielska.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wisła swoją złą passę meczów z Podbeskidziem przełamała 21 kwietnia 2012 roku. Wtedy to w meczu w Bielsku pokonała gospodarzy 3:1 po golach Jirsaka, Kirma i Genkowa. Biała Gwiazda rozegrała wtedy dobry mecz, ale na prowadzenie wyszła dopiero w ostatnim kwadransie meczu. Pierwsza bramka padła w 76. minucie. Co ciekawe, przy każdym z trzech goli dla Wisły spory udział miał Ivica Iliev. Najpierw popisał się bardzo ładną akcją prawą stroną, w trakcie której minął trzech rywali i wyłożył piłkę do Andraża Kirma, który odegrał ją do strzelca gola, Tomasa Jirsaka, potem bezpośrednio asystował przy trafieniu Kirma, aż wreszcie przy trzeciej bramce Tsvetan Genkov dobił strzał serbskiego skrzydłowego. „Mój dobry występ jest dla mnie ważny, ale tak naprawdę nie patrzę na to, czy zaliczam asysty. Ciągle powtarzam, że gdy byłem dziesięć lat młodszy, to było to dla mnie niezwykle istotne. Teraz jestem szczęśliwy, gdy moja drużyna odnosi zwycięstwo, to jest dla mnie najważniejsze” – powiedział po tamtym spotkaniu Iliev. „Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, ponieważ zaczynamy grać, tak jak potrafimy, jak przystało na Wisłę. Właśnie tak powinna zawsze wyglądać nasza drużyna. Stworzyliśmy sobie wiele okazji do zdobycia bramki, co jest równie istotne” – dodał zawodnik. Ta dobra forma, która cieszyła Ivicę, była o tyle ważna, że w następnej kolejce Wisła miała zmierzyć się w derbowym pojedynku z Cracovią.

Mecz rozegrany w Bielsku 21 kwietnia 2012 roku powinien zapaść w pamięci każdego Wiślaka nie tylko dlatego, że tego dnia Biała Gwiazda zaliczyła pierwszą wygraną w oficjalnym spotkaniu z Podbeskidziem. Niezapomniane wydarzenie miało też miejsce w 85. minucie meczu. Wtedy to na murawie pojawił się po raz pierwszy po długiej kontuzji Radosław Sobolewski, zmieniając na boisku Tomasa Jirsaka. Dotychczasowy kapitan drużyny, Cezary Wilk, natychmiast podbiegł do „Sobola” i przekazał mu opaskę kapitana. „Wspaniałe zachowanie Czarka. Tyle mogę powiedzieć o tej sytuacji” – mówił po meczu Sobolewski. Sam Wilk natomiast przyznał, że dla niego był to jedyny możliwy sposób zachowania. „Szczerze mówiąc nie zastanawiałem sie nad tym, to był odruch. Według mnie tak się należało zachować: wraca kapitan, więc jego miejsce jest na boisku, z opaską kapitańską. Moim zdaniem nie było innego wyjścia w tej sytuacji. Wydaje mi się, że każdy zachowałby się tak samo. Nie wyobrażałem sobie tej sytuacji inaczej. Jeśli Radek jest na boisku, to powinien mieć opaskę kapitańską na ręce” – podkreślał po meczu w Bielsku Wilk.

21 kwietnia 2012
T-Mobile Ekstraklasa
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków 1:3 (0:0)

0:1 Jirsak 76'
0:2 Kirm 81'
1:2 Cohen 84'
1:3 Genkov 87'

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Bąk – Sokołowski, Dancik (82' Byrtek), Konieczny, Górkiewicz – Ziajka, Łatka, Reiman (83' Cohen), Malinowski (59' Sacha), Patejuk – Demjan

Wisła Kraków: Pareiko – Lamey, Czekaj, Diaz, Paljić – Wilk, Jirsak (85' Sobolewski) – Iliev (89' Garguła), Melikson (90' Jaliens), Kirm – Genkov

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony