Strona główna » Aktualności » Każdy Wiślak to pamięta: Wisła – Jagiellonia

Każdy Wiślak to pamięta: Wisła – Jagiellonia

Data publikacji: 28-02-2013 09:18



W czwartkowy wieczór Wisła na swoim stadionie podejmie Jagiellonię Białystok. Będzie to 26 oficjalny mecz tych dwóch zespołów, ale dopiero pierwszy w ramach rozgrywek o Puchar Polski. Biała Gwiazda grała jednak już pucharowych dwumecz z Jagą na dokładnie tym samym szczeblu rozgrywek. Wtedy jednak był to Puchar Ekstraklasy. Przypomnijmy więc rewanżowe spotkanie w tamtym dwumeczu – rekordowo wysoką wygraną Wisły nad Jagiellonią.

Fot. Maks Michalczak/archiwum Fot. Maks Michalczak/archiwum

Po remisie 1:1 w Białymstoku o tym, kto awansuje do półfinału Pucharu Ekstraklasy, zadecydować miało spotkanie w Krakowie. Mecz ten odbył się 4 marca 2008 roku. Wisła nie pozostawiła wtedy rywalowi złudzeń i zwyciężyła w tamtym spotkaniu aż 5:0 po golach Radosława Sobolewskiego, Clebera, Grzegorza Kmiecika, Piotra Brożka i Dudu. Oprócz strzelca pierwszego gola w tamtym meczu z zawodników obecnego składu Białej Gwiazdy zagrał jeszcze Arkadiusz Głowacki, który w przerwie zmienił Clebera.



Tamto spotkanie można nazwać meczem debiutów. W rozgrywkach o Puchar Ekstraklasy zadebiutował Radosław Sobolewski, który od razu w pierwszej minucie tego debiutanckiego meczu strzelił gola. Pierwsze trafienie dla Białej Gwiazdy zaliczył tamtego dnia Grzegorz Kmiecik. „Tego gola dedykuję ojcu, który ma dziś imieniny. On we mnie zaszczepił miłość do piłki, zapisał mnie do Wisły, za to mu dziękuję. Wreszcie strzeliłem bramkę w Wiśle – to mnie cieszy. Szkoda, że to tylko Puchar Ekstraklasy” - mówi wtedy Grzegorz. „Na razie to nie gol w lidze, ale ta bramka naprawdę mnie cieszy” – dodawał wtedy napastnik. Kmiecik nie tylko strzelił tamtego dnia pierwszego gola w barwach Wisły, ale i debiutował w koszulce z Białą Gwiazdą na piersi przed kibicami zgromadzonymi na Reymonta 22. „Nerwy były duże, bo to był mój pierwszy mecz przed krakowską publicznością w barwach Wisły. Na koniec kibice fajnie mnie pożegnali - dziękuję im za to. Jeszcze raz powtórzę, że cieszę się z bramki i tego występu. Oby tak dalej” – mówił po tamtym spotkaniu Kmiecik.

Tamtego wieczoru nie tylko Kmiecik zaliczył pierwszy występ w oficjalnym meczu w barwach Białej Gwiazdy przy Reymonta 22. Krakowskiej publiczności pokazał się także inny wychowanek Wisły, Mateusz Kowalski. „Zagrałem pierwszy mecz przed krakowską publicznością, wcześniej jeszcze zagrałem w Białymstoku i sparing w Zabrzu. Jak wrażenia? Wrażenia dobre, bo wygraliśmy 5:0. Wiadomo, że na takim meczu panuje inna atmosfera, niż na spotkaniu ligowym, ale i tak ci kibice, którzy przyszli, spisywali się super. Dobrze się grało, gdy dopingowali” – mówił wtedy Mateusz. Kowalski podkreślał, jak dużą rolę w jego debiutanckich meczach odgrywają bardziej doświadczeni partnerzy, z k™órymi gra na środku obrony. „Zarówno „Clebi” jak i „Głowa” pomagają mi. Często krzyczą, jak mam się ustawić w danej sytuacji, czy jak mam przesunąć. Na pewno jest to dla mnie lepsze niż gra obok zawodnika mniej doświadczonego. „Clebi” i „Głowa” są wzorami do naśladowania na tej pozycji” – chwalił kolegów z defensywy  po wygranej 5:0 z Jagiellonią Kowalski.

4 marca 2008
Puchar Ekstraklasy
Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 5:0 (3:0)

1:0 Sobolewski 6’
2:0 Cleber 20’ (k.)
3:0 Kmiecik 34’
4:0 Piotr Brożek 56’
5:0 Dudu 81’

Wisła Kraków: Juszczyk – Baszczyński, Kowalski, Cleber (46’ Głowacki), Diaz – Paulista (60’ Paweł Brożek), Jirsak, Sobolewski (46’ Mauro Cantoro), Piotr Brożek (60’ Łobodziński) – Kmiecik, Dudu

Jagiellonia Białystok: Banaszyński – Łatka, Kałużny (53’ Bruno), Nawotczyński, Wasiluk – Falkowski (66’ Renusz) – Dzienis, Kwiek (66’ Marczak), Niedziela (57’ Sokołowski) – Tumicz, Truszkowski

Biuro Prasowe Wisła Kraków SA



do góry strony