Strona główna » Aktualności » „Każdy dzień jest dobry na to, żeby pomagać innym”

„Każdy dzień jest dobry na to, żeby pomagać innym”

Data publikacji: 25-12-2012 10:40



Okres Bożego Narodzenia to czas, kiedy wiele osób włącza się w akcje charytatywne. Dla Kew Jaliensa to jednak taki sam czas, jak każdy inny. „Działalność charytatywna to coś, co dotyczy całego życia, a nie tylko Bożego Narodzenia, Wielkanocy, czy innych świąt. Każdy dzień twojego życia jest dobry na to, żeby pomagać innym” – twierdzi obrońca Wisły, który każdego miesiąca pomaga wybranym przez siebie ludziom lub organizacjom.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Ten materiał ukazał się w 145. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz

„Działalność charytatywna to dla mnie część sposobu życia. Jestem chrześcijaninem, podążam za tym, co mówi Biblia, a Jezus jest dla mnie przykładem. Wierzę, że jestem tu także po to, aby pomagać ludziom, którzy tej pomocy potrzebują” – twierdzi Kew i dodaje: „Bóg pobłogosławił mnie wspaniałą karierą i dobrą pozycją finansową, więc jestem w stanie pomagać ludziom, którzy są w gorszej sytuacji niż ja.”

Obrońca Wisły podkreśla, że za każdym razem stara się pomagać innej organizacji, czy rodzinie. „Nie chcę pomagać tylko jednej organizacji, bo na świecie jest tyle potrzebujących osób i fundacji, że staram się za każdym razem wyszukać coś nowego. Według mnie lepiej jest podzielić moją pomoc i tym samym dać nadzieję większej liczbie osób. Może taka pomoc będzie dla kogoś dobrym startem, dzięki któremu będzie mógł ruszyć naprzód” – twierdzi piłkarz. Jest jednak taka część działalności charytatywnej, na której Kew zależy najbardziej. „Ważna dla mnie była pomoc dla domu dziecka, który potem odwiedziłem z Rafałem Boguskim i Radkiem Sobolewskim. Bardzo ważne dla mnie jest to, aby dzieci miały możliwość jak najlepszego rozwoju. Jeśli czyjaś sytuacja w dzieciństwie jest trudna, to potem to doświadczenie niesie ze sobą całe życie. Bardzo ważne dla mnie więc jest to, żeby dzieci wychowywały się w jak najlepszych warunkach” – podkreśla zawodnik Białej Gwiazdy.

Wyjątek od zasady wyszukiwania coraz to nowych miejsc, w które Kew dociera ze swoją pomocą stanowi specjalny mecz charytatywny na rzecz Surinamu, w którym zawodnik bierze udział co roku. „Bardzo wielu zawodników z korzeniami z Surinamu gra w Holandii. Mój dziadek, wujkowie i kuzyni tam mieszkają. Co roku więc gramy mecz, w którym zbieramy fundusze na różne cele dla tego państwa. Pomagamy szpitalom, dzieciom – każdego roku wybieramy kilka projektów i zbieramy na nie pieniądze tak, żeby pomóc je zrealizować” – opowiada zawodnik.

W trakcie pobytu w Polsce zawodnik Białej Gwiazdy stara się pomagać też potrzebującym w naszym kraju. „W Polsce staram się pomagać głównie potrzebującym rodzinom. Niedawno odwiedziłem też ośrodek dla osób z uzależnieniami, gdzie dzieliłem się moim świadectwem” – zdradza piłkarz i dodaje, że działalność charytatywna, tak jak nie ma dla niego określonych dni, w które pomaga, tak i nie ma granic.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony