Strona główna » Aktualności » Kasperczak: Wisła nie będzie się broniła

Kasperczak: Wisła nie będzie się broniła

Data publikacji: 23-04-2010 15:33



„Zespół Wisły w tym meczu na pewno nie będzie tylko bronił, ale będzie szukał różnych rozwiązań ofensywnych, żeby strzelić bramkę. W takim meczu powinno się grać o zwycięstwo” – przed sobotnim szlagierem zapowiada trener Henryk Kasperczak.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jedną z ważniejszych kwestii, nurtujących wszystkich sympatyków Wisły, jest to, kto zagra przeciwko Lechowi na środku obrony za Arkadiusza Głowackiego. „Wybór padnie na jednego z dwóch zawodników – na Mariusza Jopa lub Clebera. Są to doświadczeni zawodnicy. Mariusz Jop pracuje z nami dłużej od Clebera i myślę, że ma to jakiś znaczenie. Cleber natomiast zagrał z Młodą Ekstraklasą, żeby wrócić do rytmu meczowego, ale decyzję podejmiemy po treningu” – mówił na konferencji prasowej trener Henryk Kasperczak. Czy oprócz tego będą jakieś zmiany w składzie Białej Gwiazdy? W ostatnim meczu ligowym na lewej obronie znowu z konieczności musiał zagrać Piotr Brożek, ale nie znaczy to, że „Pietia” nie wróci do pomocy. Przed meczem ze Śląskiem mieliśmy duże problemy z ustawieniem zespołu, zwłaszcza w linii pomocy. Byłem zmuszony zmienić ustawienie, z tej konieczności Diaz zagrał w linii pomocy. Mieliśmy też problem z Issą Ba. Jak dalej będzie – myślę, że w zależności od sytuacji, jaka będzie z Issą, zobaczymy, jakie ustawienie zrobimy jutro na Lecha” – dodał szkoleniowiec Wisły. Występ Issy stoi pod znakiem zapytania i to, czy znajdzie się on w osiemnastce meczowej zależeć będzie od piątkowego treningu.

Trener Kasperczak przed meczem z Lechem

W sobotę naprzeciwko siebie staną drużyny, które mają najwięcej strzelonych bramek w lidze. Na pytanie, w jaki sposób będzie grała Biała Gwiazda, czy postawi na ostrożną grę, czy atak, trener Kasperczak odpowiedział: „Niektórzy zauważyli, że zespół poszedł w kierunku ofensywnym. Oczywiście w meczu ze Śląskiem grzechem naszym było ostatnie podanie, chociaż mieliśmy kilka okazji, by podwyższyć wynik spotkania. Ten zespół ma bardzo dobry stosunek, jeżeli o zdobywanie bramek i straty. Jesteśmy drugą obroną po 24 kolejkach i mamy razem z Lechem największą liczbę zdobytych bramek. To potwierdza, że zespół idzie w tej chwili w kierunku ofensywnym, szuka kombinacyjnej gry. Zespół Wisły w tym meczu na pewno nie będzie się tylko bronił, ale będzie szukał różnych rozwiązań ofensywnych, żeby strzelić bramkę. W takim meczu powinno się grać o zwycięstwo. Jak to będzie wyglądało w ciągu 90 minut – to zweryfikuje boisko. Ale kalkulowanie nie jest dobrą drogą”.

Krakowian czeka w sobotnie popołudnie bardzo trudne zadanie. Mimo że to Wisła w ostatnim sezonie zdobyła mistrzostwo, to jednak nie potrafiła wygrać z Kolejorzem w żadnym z rozegranych wtedy meczów. „Rzeczywiście w przeszłości te wyniki nie były sprzyjające dla Wisły. Czytałem wypowiedź Stilicia, który gra w Lechu od 2 lat i nie przegrał jeszcze z Wisłą Kraków. Oprócz tego od września ten zespół nie przegrał meczu ligowego. Mają bardzo dobrą serię. Ale jeżeli chodzi o przeszłość, to nie trzeba nią żyć. Trzeba patrzeć do przodu” – zauważył Kasperczak.

Zdaniem trenera Wisły, siłą poznańskiej drużyny jest zespołowość. „Oczywiście są w tej drużynie zawodnicy, którzy się wyróżniają. Lewandowski jest niebezpiecznym napastnikiem. Trzeba też wspomnieć o Stiliciu, który wrócił do formy i jest jednym z lepszych zawodników Lecha, Peszko jest bardzo aktywny. Ale na tą ich grę ofensywną pracują też inni, jak Bandrowski, czy Injac, którzy są bardzo ważni w początkowej fazie konstrukcji. Mają potencjał do gry, szczególnie ofensywnej, są solidni w obronie. Można ich porównać do naszego zespołu, tylko że ich sukcesy i gra w rundzie wiosennej daje więcej satysfakcji, bo Wisła miała bardzo trudny początek. Myślę, że jutro będzie decydować forma dnia, indywidualna i kolektywna. A wracając do Lewandowskiego, to w naszym żargonie mówi się, że jest to zawodnik ‘do pilnowania’” – zakończył opiekun Wiślaków.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony