Strona główna » Aktualności » Kasperczak: Tworzymy zespół, który chce wygrywać

Kasperczak: Tworzymy zespół, który chce wygrywać

Data publikacji: 28-07-2010 17:21



Po wysokiej wygranej nad FC Siauliai Wisła Kraków musi uporać się w europejskich pucharach z silniejszą drużyną – FK Karabach. Czy Biała Gwiazda, do której doszło kilku nowych zawodników, poradzi sobie z Azerami? „Tworzymy w tej chwili zespół, który chce wygrywać” – mówił na konferencji prasowej Henryk Kasperczak.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Jak zauważyli dziennikarze, trener Henryk Kasperczak ma kłopot bogactwa przy wybieraniu piłkarzy do kadry meczowej na mecz z Karabachem. „Myślę, że najważniejsze to, żeby zaufać tym, którzy grali w pierwszych eliminacyjnych meczach, na tą grupę trzeba liczyć. Dlatego jest ważne, żeby Cleber był zdrowy. Natomiast wszyscy inni, którzy od niedawna mogą grać w pucharach, myślę tu o Bunozie, Wilku i Paljiciu, trzeba będzie się zastanowić nad ich udziałem – czy wszyscy, czy jeden, czy dwóch. To też ważna decyzja. W tej grupie jest grupa, licząca dużą liczbę zawodników do dyspozycji. Oprócz Riosa, który nie ma karty pracy i nie jest zgłoszony, wszyscy inni są brani pod uwagę. Po dzisiejszym treningu i analizie, którą zrobię, na pewno zadecydujemy, jaką 18 wybierzemy” – powiedział na konferencji prasowej Kasperczak. Krakowską Wisłę wzmocniło w tym okienku transferowym sześciu piłkarzy. Czy nie będzie problemów ze zgraniem piłkarzy i z ich aklimatyzacją? „Wychodzę z jednego założenia, że żeby coś skonstruować, potrzeba czasu. Kiedy zaczynaliśmy przygotowania do tego sezonu, zaczynaliśmy z 12 zawodnikami. Trzeba ich obserwować, dać im możliwości, żeby przygotowali się do meczów, czy to o mistrzostwo Polski, czy europejskich. Ta aklimatyzacja nie jest łatwa, trzeba trochę czasu” – odparł Henryk Kasperczak.

Pytany o jutrzejszego rywala Wisły, opiekun krakowskiej drużyny odpowiedział: „Analizujemy to statystycznie w stosunku do tego, co robią co roku. W tamtym roku ten zespół doszedł do 4. rundy, eliminując w 2. rundzie Rosenborg i zostali wyeliminowani przez Twente, holenderską drużynę. Zespoły z tych wszystkich krajów wschodnich, to są zespoły, które tak samo jak my walczą od 13 lat albo i więcej, żeby zakwalifikować się do LM, walczą o to, żeby zakwalifikować się do tej grupy europejskiej”.

Szkoleniowiec nie chciał powiedzieć, jaki wynik w czwartkowej rywalizacji będzie dla niego satysfakcjonujący. Trener Karabachu Gurban Gurbanov powiedział, że porażka z Wisłą różnicą jednego gola nie będzie zła. A co na to Henryk Kasperczak? „W tej chwili takie kalkulacje są dobre dla mediów. Ja raczej uważam, że Wisła jest drużyną, która będzie walczyła o zwycięstwo. My tworzymy w tej chwili zespół, który chce wygrywać. Reszta zależy od formy dnia, od skuteczności, także trudno mi mówić, że jak oni przegrają jedną bramką, to będą zadowoleni, jak my wygramy jedną bramką, to będziemy zadowoleni. Ja raczej uważam, że trzeba podejść do tego z dużą odpowiedzialnością. I zobaczymy, jaki wynik będzie” – odparł Kasperczak.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony