Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kasperczak: To kwestia meczu, kiedy strzeli
Data publikacji: 02-04-2010 11:13
W Wielką Sobotę Wisła Kraków zagra z ostatnią drużyną polskiej Ekstraklasy – Polonią Warszawa. To będzie szansa dla Pawła Brożka na odblokowanie się, ponieważ w ostatnich trzech meczach przeciwko „Czarnym Koszulom” Brożek zdobył pięć bramek.
„Paweł Brożek ma jeden problem – nie udaje mu się strzelić bramki. Ale ma pełne zaufanie do mnie, ja do niego. To jest kwestia meczu, kiedy strzeli” – na konferencji prasowej mówił dziennikarzom Henryk Kasperczak, szkoleniowiec mistrzów Polski. Paweł Brożek umie strzelać bramki Polonii. W poprzednim sezonie zdobył na Konwiktorskiej dwa gole, a w ostatnich trzech meczach przeciwko warszawskiej drużynie – pięć. Trener Kasperczak powiedział, że ma nadzieję, że i tym razem tak będzie.
Trener Kasperczak przed meczem z Polonią Warszawa
Jak stwierdził opiekun Wisły, jego podopiecznym nie powinno przeszkadzać boisko Polonii, które nie jest w najlepszym stanie. „To jest kwestia mentalna. Na różnych boiskach się trenuje, na różnych się gra. Zobaczymy. Ja uważam, że na pewno będą trudności, ale dlaczego dla nas mają być większe problemy niż dla Polonii?” – pytał retorycznie trener. Szkoleniowiec przyznał, że sobotni przeciwnik Wisły ma w składzie dobrych zawodników i wyniki Polonii na pewno nie spełniają oczekiwań kibiców i trenera Bakero oraz właściciela klubu. W innej sytuacji jest Biała Gwiazda, która po słabym początku rundy odniosła dwa kolejne zwycięstwa w lidze.

Krakowianie, którzy grają teraz co tydzień, mają więcej czasu na poprawę błędów w swojej grze. Jedną ze zmian, jakie trener Kasperczak wprowadzi, będzie obecność piłkarza na drugim słupku bramki Wisły przy rzutach rożnych dla przeciwnika. Właśnie brak któregoś z zawodników w tym miejscu w Bytomiu sprawił, że Kotrys znalazł lukę i strzelił Wiśle bramkę.

Henryk Kasperczak wypowiedział się również na temat formy Radosława Sobolewskiego. Okazało się, że pomocnik mógł nie zagrać w Bytomiu z powodu skręconej kostki, jednak jego charakter i siła woli sprawiły, że zdecydował się zagrać. „Powiedziałem mu, żeby częściej był tak kontuzjowany, bo Radek w tym meczu był, że tak powiem, bardzo obecny” – wyrażał się z uznaniem o postawie „Sobola” Henryk Kasperczak.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















