Strona główna » Aktualności » Kasperczak: Nic nam nie wychodziło

Kasperczak: Nic nam nie wychodziło

Data publikacji: 29-07-2010 22:32



„To był jakiś taki dzień, że nic nam nie wychodziło – nawet ten karny Żurawskiego” – powiedział po meczu z Karabachem trener Kasperczak, który przyznał, że ta porażka bardzo boli jego i całą drużynę.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Dużo nam brakowało w tym meczu - szczególnie wykończenia akcji, bo gdybyśmy strzelili gola, obraz gry by się zmienił” – wyliczał trener. „Mogliśmy lepiej ten mecz rozegrać, szczególnie jeśli chodzi o grę ofensywną. Mało było gry oskrzydlającej, to powinniśmy lepiej robić. Tymczasem ta ani z prawej ani z lewej nam nie wychodziła. Bardzo żałujemy” – dodał szkoleniowiec.

Przepraszamy kibiców

Trener tłumaczył też zmiany, jakich dokonał w porównaniu z meczem z FC SIauliai. „Problem był z Cleberem, więc zdecydowałem się na grę Bunozy. Chciałem też drużynę ustawić bardziej ofensywnie niż w meczu z Litwinami. Chciałem, żeby Piotrek i Dragan grali obaj, żeby to dawało więcej możliwości w ofensywie. To był pierwszy mecz Paljicia i widać było, że trochę mu brakło kondycji fizycznej” – mówił Kasperczak. Trener odniósł się też do postawy Rafała Boguskiego. „Myślałem, że zagra dobrze po raz trzeci na tej pozycji. Niestety, Rafałowi ten mecz nie wyszedł zbyt dobrze.”

„Jest jeszcze drugi mecz, choć sytuacja jest trudna, bo 1:0 dla przeciwnika jest pozytywnym wynikiem  dla niego. Oczekujemy reakcji drużyny. Będziemy chcieli jechać po zwycięstwo” – powiedział Kasperczak.

Trener też w imieniu całej drużyny przeprosił kibiców, którzy do końca wspierali zespół „W imieniu drużyny chciałem przeprosić kibiców. Oni chcieli jeszcze bardziej zmobilizować zespół nawet w tych ostatnich minutach” – mówił trener.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony