Strona główna » Aktualności » Kasperczak: Grałem tu w latach sześćdziesiątych

Kasperczak: Grałem tu w latach sześćdziesiątych

Data publikacji: 04-08-2010 20:32



„Będę zadowolony, jeśli strzelimy bramkę jako pierwsi. To powinno nam pomóc” – stwierdził w rozmowie z dziennikarzami trener Białej Gwiazdy, Henryk Kasperczak.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jak przyznał trener Kasperczak: „To nie jest mój pierwszy raz w Azerbejdżanie. Jako piłkarz grałem tu w latach 60., a kilka lat temu byłem obserwatorem na meczu reprezentacji Polski. Teraz przyjechałem zakwalifikować się do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy”.

Dziennikarze dociekali, czy to pogoda nie będzie największym przeciwnikiem Wiślaków? „Upały? Przeszkadzają w ciągu dnia, ale wieczorem jest zdecydowanie lepiej, więc nie ma się co nimi przejmować. W porze meczu powinno być całkiem przyjemnie” – powiedział opiekun Białej Gwiazdy.

Mecz Karabach – Wisła to także starcie dwóch trenerów: Gurbanowa i Kasperczaka. Ten pierwszy w Azerbejdżanie uchodzi za człowieka, który nigdy nie przegrywa u siebie. „Nie słyszałem, że trener Gurbanow na swoim boisku  nie przegrywa. Przypominam tylko, że w piłce czasem trzeba ponieść porażkę. Nie znam trenera, który wszystko wygrał. Jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte” – skomentował krótko trener Kasperczak.

Biuro Prasowe Wisły Kraków



do góry strony