Strona główna » Aktualności » Kasperczak: Będą się bili do końca

Kasperczak: Będą się bili do końca

Data publikacji: 13-07-2010 14:57



W czwartek podopieczni trenera Henryka Kasperczaka rozpoczynają sezon od meczu z FC Šiauliai w europejskich pucharach. „Będą umotywowani. Fizycznie mogą padać, ale będą się bili do końca” – charakteryzuje przeciwnika Wisły szkoleniowiec.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Šiauliai zajmuje obecnie 7. miejsce w lidze litewskiej i po raz pierwszy w historii ta drużyna będzie miała okazję zagrać w europejskich pucharach. Co trener Kasperczak sądzi o grze Litwinów? „Mają tą grę ustawioną na bokach, na skrzydłach, mają niebezpieczne wrzutki. Są też nieźli w stałych fragmentach gry” – mówi trener. Jego zdaniem debiutant w Lidze Europejskiej, mimo że nie należy do potentatów futbolu, będzie starał się nadrobić braki w grze walecznością. „Przeciwnik jest, jak każdy inny, walczący. Może nie jest z tej półki co my, ale to wszystko teoria. Trzeba się bić, trzeba się motywować i pokazać po prostu, że jesteśmy lepsi” – podkreśla Kasperczak. „Fizycznie mogą padać, ale będą się bili do końca. Najważniejsze to liczyć na siebie” – dodaje.

W drużynie Wisły większość zawodników jest gotowych do gry. W składzie na mecz z Šiauliai nie znalazło się trzech piłkarzy: Mariusz Pawełek, Filip Kurto i Gordan Bunoza. Pozostali są do dyspozycji trenera, chociaż nie wszyscy mogą grać 90 minut. Łukasz Garguła, mimo że już od dłuższego czasu nie narzeka na problem z kolanem, nie trenuje jeszcze z pełnym obciążeniem. Nad powrotem do formy pracuje również Maciej Żurawski. Z kolei Andraż Kirm po zakończeniu rozgrywek ligowych od razu musiał szykować się do gry na Mistrzostwach Świata. Słoweniec dopiero od poniedziałku trenuje z Wisłą i jak podkreśla trener, w czwartek na pewno nie zagra od pierwszej minuty. „Zobaczymy, co będzie. Andraż czuje się dobrze fizycznie i na pewno będzie potrzebny w drugim meczu” – mówi Henryk Kasperczak.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony