Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kartka z kalendarza: ostatni mecz Bombardiera
Data publikacji: 30-11-2013 10:3343 lata temu ostatni mecz w barwach Wisły rozegrał legendarny obrońca Władysław Kawula. Władysław Kawula trafił do Wisły w młodym wieku, a na pierwsze treningi przyprowadzał go ojciec.
W podstawowym składzie Białej Gwiazdy Kawula debiutował mając 19 lat i szybko stał się zawodnikiem, od którego kolejni trenerzy rozpoczynali ustawianie zespołu. Kawula przez szereg lat grał w jednej formacji z Fryderykiem Monicą i Ryszardem Budką. Ta trójka doskonale się uzupełniała, a „żelazny tercet” Wisły Kraków był solidną zaporą dla każdego napastnika próbującego sforsować bramkę Białej Gwiazdy.
Kawula był zawodnikiem niezwykle silnym fizycznie. Zdawało się, że kontuzje po prostu nie są w stanie mu się przytrafić. Jego siła przejawiała się także w potężnym strzale – był etatowym wykonawcą rzutów wolnych i karnych, a przed jego uderzeniem bramkarze drżeli ze strachu. Potrafił mocno i precyzyjnie strzelić nawet z dalszej odległości. Gdy sędzia dyktował rzut wolny na połowie przeciwnika, po trybunach niosło się gromkie „Kawula! Kawula!”. Bardzo często chwilę później można było usłyszeć wybuch radości.
„Bombardier” był całym sercem oddany Wiśle – dzielił z nią sukcesy, jak i porażki. W 1964 roku Wisła po raz pierwszy w historii spadła do II ligi. Kawula był jednym z tych zawodników, którzy w następnym sezonie poprowadzili Wisłę do awansu. Jako beniaminek Biała Gwiazda zdobyła Puchar Polski (co było przepustką do europejskich pucharów) i wicemistrzostwo kraju. Była w tym olbrzymia zasługa Kawuli, który będąc kapitanem drużyny, wywierał pozytywny wpływ na kolegów i potrafił w trudnym momencie zmobilizować zespół do walki.
Władysław Kawula po raz ostatni wystąpił z Białą Gwiazdą na piersi dokładnie 43 lata temu, w meczu Pucharu Polski z Ruchem Chorzów. 29 listopada 1970 roku Kawula po raz 400. wybiegł na boisko w barwach Wisły. Żaden inny zawodnik w historii naszego klubu nie rozegrał aż tylu oficjalnych spotkań. Dodajmy jeszcze, że spośród tych 400 występów 399 było w pełnym wymiarze czasu, łącznie daje to 35 938 minut gry.
Wielu kibiców do dziś ma w pamięci te pełne napięcia chwile, gdy Władysław Kawula przygotowywał się do strzału i w następnej sekundzie posyłał „bombę” gotową rozerwać siatkę lub złamać poprzeczkę. Legendarny Bombardier odszedł od nas w 2008 roku, do końca swojego życia gorąco kibicując Wiśle. Władysław Kawula spoczywa na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Kartkę z kalendarza redaguje historiawisly.pl – Internetowa Encyklopedia Wisły.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















