Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Karne zadecydowały o Superpucharze
Data publikacji: 25-07-2009 18:59Dopiero po jedenastkach poznaliśmy zwycięzcę Superpucharu. Wygrał je Lech 4:3, ale Wisła pokazała, że jest w stanie się podnieść po porażce w Tallinie.
W minionym sezonie Wisła Kraków grała z Lechem Poznań cztery razy: trzy razy przegrała, raz zremisowała. Mecz o Superpuchar Ekstraklasy miał być doskonałą okazją do rewanżu. Dla podopiecznych trenera Macieja Skorży był to również mecz, w którym mogli chociaż częściowo zrehabilitować się za porażkę w Tallinie i odpadnięcie z europejskich pucharów.Mecz, rozegrany na stadionie w Lubinie, rozpoczął się jednak dla mistrzów Polski źle. W 7. minucie Manuel Arboleda popędził na bramkę Wisły lewą stroną, zagrał na prawo do Roberta Lewandowskiego, którego strzał instynktownie nogą obronił Mariusz Pawełek. Bramkarz Białej Gwiazdy skapitulował jednak dwie minuty później był bezradny przy strzale Lewandowskiego w krótki róg.
Zapraszamy do oglądania zdjęć zrobionych przez Grzegorza Czopa oraz Maksa Michalczaka.
Wiślacy próbowali odpowiedzieć w 14. minucie. Patryk Małecki dośrodkował z prawej strony w pole karne Lecha, tam Paweł Brożek głową próbował strzelać, ale Grzegorz Kasprzik złapał piłkę. Siedem minut później Junior Diaz dograł futbolówkę przed bramkę poznaniaków, ta zaplątała się w nogi obrońców, ale będący tuż obok Piotr Ćwielong nie zorientował się w sytuacji i nie dobiegł do piłki.
W końcu gospodarze tego spotkania wyrównali. W 36. minucie na 35. metrze faulowany był Marcelo. Patryk Małecki wrzucił piłkę z rzutu wolnego w pole karne, a tam najwyżej wyskoczył Junior Diaz, który precyzyjnym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy mogło być 2:1 dla krakowian. Patryk Małecki popisał się kolejną dobrą wrzutką, ale Piotr Ćwielong tuż przed oddaniem strzału poślizgnął się i Grzegorz Kasprzik nie miał kłopotów ze złapaniem piłki.
Drugą część spotkania Biała Gwiazda mogła rozpocząć od mocnego uderzenia, ale szczęście sprzyjało gościom. Jeden z obrońców Lecha zbyt krótko wybił piłkę, dopadł do niej Paweł Brożek, który bez namysłu oddał strzał, ale futbolówkę zmierzającą do bramki głową na poprzeczkę wybił Ivan Djurdjević.
W 56. minucie w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym mogło być groźnie w polu karnym Wisły, ale obrońcy mistrza Polski nie pozwolili rywalom na wykorzystanie okazji. Cztery minuty później Sławomir Peszko oddał ładny strzał z rzutu wolnego, ale Mariusz Pawełek nie dał się zaskoczyć i przerzucił piłkę nad poprzeczką.
W 72. minucie z kolei Wiślacy mogli zdobyć bramkę. Mistrzowie Polski wyszli z kontrą trzech na jednego, ale Patryk Małecki zdecydował się na indywidualne rozegranie akcji i trafił w boczną siatkę bramki strzeżonej Grzegorza Kasprzika.
W końcówce spotkania stroną przeważającą byli podopieczni trenera Macieja Skorży, ale to lechici byli bliżsi rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. Już w doliczonym czasie gry Mariusz Pawełek świetnie obronił strzał Krzysztofa Chrapka, który otrzymał podanie między obrońców i miał przed sobą tylko golkipera Wisły. Spotkanie w regulaminowym czasie zakończyło się remisem, więc o końcowym zwycięstwie decydowały rzuty karne, w których lepsza była drużyna Lecha. Decydujący strzał Małeckiego wybronił Kasprzik.
Wisła Kraków – Lech Poznań 1:1 (1:1) k. 3:4
0:1 Lewandowski 9'
1:1 Diaz 36'
rzuty karne:
1:0 Bosacki
1:1 Głowacki
2:1 Djurdjević
2:2 Kirm
3:2 Lewandowski
3:3 Paweł Brożek
4:3 Peszko
4:3 Piotr Brożek (obronił Kasprzik)
4:3 Stilić (obronił Pawełek)
4:3 Małecki (obronił Kasprzik)
Wisła Kraków: Pawełek – Alvarez, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek – Małecki, Sobolewski, Diaz (66' Jirsak), Kirm – Ćwielong (71' Łobodziński), Paweł Brożek
Lech Poznań: Kasprzik – Kikut, Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Peszko, Stilić, Bandrowski, Wilk (75' Handzić) – Lewandowski, Rengifo (71' Chrapek)
Żółte kartki: Marcelo, Paweł Brożek, Diaz (Wisła)
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















