Strona główna » Aktualności » Kamiński i Lucas po meczu

Kamiński i Lucas po meczu

Data publikacji: 07-09-2013 19:30



W dzisiejszym spotkaniu wystąpił Lucas,  syn Clebera, który przeżył niezapomniany mecz, w składzie ze swoim ojcem. Na początku jednak w kilku zdaniach wypowiedział się na temat całego przebiegu meczu.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

"Cała drużyna dobrze grała, choć zawsze może być lepiej. Od początku jednak wiedzieliśmy, że to jest mecz w którym musimy zagrać jak najlepiej, że to nie jest tylko sparing, każdy mecz musimy grac tak samo. Dla nas ten sparing ma takie samo znaczenie co mecz o wejście do Ligi Mistrzów" - powiedział Lucas na temat determinacji do grania.
 
"W oficjalnym meczu jeszcze nie zdarzyło mi się grać z tatą, nie sądziłem, że to jeszcze nastąpi, bardzo się cieszę, że to mogło się stać. Jak oglądałem go do tej pory na stadionie to nie wiedziałem, że jest tak dobry (śmiech). Dużo mi podpowiadał dziś bo grałem na pozycji defensywnej, to nie jest moja pozycja do końca, ale myślę, że zaliczyłem dobry mecz, starałem się stracić jak najmniej piłek" -  ocenił Lucas swoją nietypową sytuację z tatą na boisku.
 
"Nie liczę na to, że zostanę z Wisłą, ja to wiem. Jestem zawodnikiem Wisły, nigdzie nie odchodzę, chcę pomóc temu klubowi i grać tu przynajmniej przez kolejne 3-4 lata. Kto wie co będzie później. Wiem po co tu wróciłem, wiem, że będzie mi tu lepiej bo oczywiście jak pojechałem do Porto to zafascynowało mnie, że to duży klub z Europy i od razu chciałem tam iść. Kiedy już byłem na miejscu to zobaczyłem, że nie jest tak jak sobie wyobrażałem i nie byłem tam szczęśliwy, dlatego tak bardzo chciałem wrócić do Wisły, gdzie jestem bardzo szczęśliwy" - powiedział Lucas nie ukrywając zadowolenia.
 
Dawid Kamiński podkreślił, że liczy w przyszłości na szansę gry: "Czy trener da mi szansę, tego nie wiem, to wyłącznie jego decyzja. Podczas meczów w trzeciej lidze na pewno wiele możemy się nauczyć. Trenerzy podczas tych spotkań też nas oglądają i oceniają jak prezentujemy się w seniorskiej piłce. 
Jestem jeszcze młodym zawodnikiem, owszem napastnikiem, ale bez doświadczenia, ważne są wyniki i to, że stawiamy sobie wysokie cele. Myślę, że trzeba patrzeć na starszych i doświadczonych zawodników, uczyć się i czekać na swoją szansę" - mówi Kamiński.
 
Młody napastnik Białej Gwiazdy odniósł się do swojego debiutu w Ekstraklasie: "Cieszę się, ze trener Probierz pozwalał mi grać, dobrze było ogrywać się w najwyższej lidze w Polsce. Stało się później jak się stało, ale nie ma co tego wspominać. Takie jest życie piłkarza, trzeba przetrwać ciężkie chwile, trenować i myśleć o tym, żeby realizować swoje marzenia. Na razie trenuję z pierwszą drużyną, warunki do trenowania mam jedne z najlepszych w Polsce, dobrych trenerów więc nie myślę o tym żeby odchodzić nawet na wypożyczenie" - zakończył.
 

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony