Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Kalkulować nie będą
Data publikacji: 08-04-2010 20:22Piłkarze Wisły do meczu ze Śląskiem Wrocław przygotowują się praktycznie w komplecie, ale wiadomo, że w sobotę nie zagra trenujący normalnie z zespołem Radosław Sobolewski. Będzie on musiał pauzować za cztery żółte kartki.
Absencja „Sobola” w najbliższą sobotę sprawia jednak, że pewny jest jego występ w kolejnym, jeszcze ważniejszym meczu – tym razem przeciwko Lechowi Poznań. O takiej pewności nie można mówić w przypadku trzech innych piłkarzy. Tomas Jirsak, Arkadiusz Głowacki i Marcelo mają bowiem na swoim koncie po trzy upomnienia. „To nie jest komfortowa sytuacja dla nas, ale jesteśmy w niej już od pierwszego wiosennego meczu. Obaj z Marcelo jesteśmy w podobnej sytuacji i jak na razie jesteśmy bardzo grzeczni, nic złego z naszej strony nie dzieje się boisku” – śmieje się Arkadiusz Głowacki.
Chociaż obaj stoperzy z trzema „żółtkami” grają już od dłuższego czasu, to nie przeszedł im przez myśl pomysł „wyczyszczenia się” przed spotkaniem z łatwiejszym rywalem tak, aby do spotkań ze Śląskiem Lechem przygotowywać się w spokoju. „Nie ma łatwych rywali” – podkreśla Głowacki i chyba ma rację. Snajper poznańskiej drużyny, Robert Lewandowski, z powodu czwartej żółtej kartki pauzował w meczu z teoretycznie słabą Odrą Wodzisław. Jego koledzy nie mogli sobie jednak poradzić bez swojego asa i w tym meczu goli nie strzelili.
Wiślacy więc, tak jak w każdym meczu, kalkulować nie będą. „My wychodzimy na boisko po to, żeby grać w pełni zaangażowanym, a nie po to, żeby myśleć o kartkach. Dopiero, gdy sytuacja na boisku jest komfortowa, wtedy można zachować się w pewnych sytuacjach trochę bardziej asekuracyjnie, spokojnie. Takich momentów w tej rundzie nie mieliśmy” – przypomina Głowacki. Kapitan Wisły rozumie jednak tych, którzy z żółtych kartek przed ważnymi meczami chcą się „wyczyścić”. „Jest to działanie, które ma im pozwolić grać w tych teoretycznie najtrudniejszych meczach. Ostatnio widziałem takie zachowanie u zawodników Realu, którzy chcieli się wyczyścić przed meczem z Barceloną” – opowiada Głowacki.
Czy więc problem żółtych kartek w drużynie Wisły istnieje, czy nie. „Ja bym chciał, żeby zawodnicy już w ogóle nie dostawali żółtych kartek” – mówi trener Kasperczak. Jeśli piłkarze zastosują się do jego prośby, problemu nie będzie. A jeśli nie? „Nie ma co gdybać. Jeśli któryś będzie musiał pauzować, zastąpi go inny. Wszyscy przecież pracują po to, żeby być dobrze przygotowanym do kolejnych meczów” – odpowiada szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















