Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Już z Sobolem i Pablo
Data publikacji: 31-03-2010 14:28Przerwa w treningach Radosława Sobolewskiego nie trwała długo – w środę pomocnik ćwiczył normalnie z zespołem. Po dłuższej o kilka dni pauzie na pełnych obrotach trenował też Pablo Alvarez, który z powodu urazu nie wstąpił w ostatnim meczu ligowym.
Przypomnijmy, że Alvarez urazu nabawił się w meczu Remes Pucharu Polski przeciwko Lechii Gdańsk. Ponieważ do końca tygodnia nie doszedł do zdrowia, w meczu na prawej obronie zagrał Łukasz Burliga. Teraz więc, po powrocie do zajęć Alvareza i Singlara, w treningach bierze udział trzech prawych obrońców. Trener Kasperczak zdecydował się w środę na lewą stronę bloku defensywnego przesunąć Słowaka.



Jeśli chodzi o Radosława Sobolewskiego, to już wczoraj pisaliśmy, że ten zawodnik w meczu z Polonią Bytom grał ze skręconą kostką. Aby wyleczyć ten uraz, „Sobol” dostał dzień wolnego. Wygląda na to jednak, że ta kontuzja nie ma żadnego wpływu na formę pomocnika Wisły. Przytaczaliśmy już słowa trenera Kasperczaka, który po meczu w Bytomiu powiedział zawodnikowi, że jeśli zawsze ma grać na takim poziomie z kontuzjami, to on nie ma nic przeciwko drobnym urazom „Sobola”. Dziś pomocnik Białej Gwiazdy natomiast zaliczył chyba najbardziej efektowny strzał w trakcie treningu. Sobolewski wypalił z ponad 25 metrów, a Marcin Juszczyk z największym trudem wybił zmierzającą tuż pod poprzeczkę piłkę.
Piłkarze Wisły rozegrali w trakcie środowych zajęć gierkę jedenastu na jedenastu. Na zajęciach pierwszego zespołu pojawili się więc Mateusz Rajfur i Kamil Jeleń z Młodej Ekstraklasy, którzy uzupełnili składy zespołów. W trakcie tej części treningu ćwiczone były warianty taktyczne, które pokazywał piłkarzom trener Kasperczak. Szkoleniowiec tłumacząc zawodnikom jak mają grać często głośno krzyczał, jednak po zajęciach zapewniał, że nie wynikało to ze zdenerwowania. Na pewno można jednak powiedzieć, że sprawdzają się przewidywania Wojciecha Łobodzińskiego, który w rozmowie z nami mówił: „Myślę jednak, że to będą intensywne treningi” i dodawał, że spodziewa się sporo grania. Tak rzeczywiście jest – pierwsi zawodnicy z boiska bocznego zeszli dopiero po około dwóch godzinach.


To dopiero pierwszy tydzień, kiedy trener Kasperczak spokojnie przez kilka dni może przygotowywać zespół do meczu. Ciekawe, czy efekty zajęć taktycznych, które prowadzi z piłkarzami, zauważyć będzie można już w trakcie najbliższego meczu w Warszawie.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















