Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Jović: Chcę wrócić do szczytowej formy
Data publikacji: 27-05-2015 11:55W lutym 2015 roku włodarze Białej Gwiazdy sprowadzili ze Słowenii prawego obrońcę – Bobana Jovicia, w którym drużyna krakowskiej Wisły pokłada duże nadzieje. Niespełna 24-letni zawodnik ma za sobą trzy miesiące spędzone pod Wawelem, w rozmowie z nami zaznaczył, że chciałby stać się jeszcze bardziej przydatny nowej drużynie.
Słoweński defensor nie ukrywa, że nie zaprezentował jeszcze wszystkich swoich umiejętności i życzyłby sobie, aby jego forma poszła w górę. „Czuję się tutaj dobrze, miałem problem z pewnością siebie na boisku, ale teraz jest wszystko w porządku. Mam za sobą mecze w barwach Wisły i z każdym kolejnym jest lepiej. Potrzebuję też czasu, aby pokazać na co naprawdę mnie stać, bo nie ukrywam, że nie jestem jeszcze w szczytowej formie” – powiedział.
Decyzja Olimpiji Lublana o zawieszeniu Bobana w prawach zawodnika nie była dla niego łatwa, ponieważ sam musiał zadbać o utrzymanie kondycji. „Kiedy przybyłem do Krakowa, mogłem wreszcie rozpocząć normalne treningi, poprzedni klub mnie zawiesił i miałem tam duże problemy. Staram się robić wszystko, aby pomagać Wiśle, chcę także wrócić do wysokiej formy” – dodał.
Jović, wkrótce po przyjściu do Wisły, musiał zmierzyć się ze zmianą na stanowisku szkoleniowca. Na pytanie, jak wpłynęła na niego decyzja władz, odpowiedział: „Każda zmiana jest trudna przede wszystkim dla zespołu. Miałem okazję zagrać jedynie dwa mecze pod wodzą trenera Franciszka Smudy, więc niewiele mogę o nim powiedzieć. Aktualnie prowadzi nas trener Kazimierz Moskal, z którym mam bardzo dobry kontakt”.
W udanej aklimatyzacji pod Wawelem pomogli Wiślakowi Stilić i Stjepanović, ale Jović podkreślił, że wszyscy piłkarze dobrze go przyjęli. „Najbardziej trzymam się z Semirem i Ostoją ze względu na podobieństwo językowe. Muszę zaznaczyć, że staram się mieć kontakt ze wszystkimi, bo dobre relacje w szatni przekładają się na postawę na boisku” – stwierdził.
Co Jović sądzi o T-Mobile Ekstraklasie? „Drużyny z polskiej ligi prezentują wyższy poziom niż ze słoweńskiej i różnią się znacząco. W T-Mobile Ekstraklasie przede wszystkim szybciej gra się piłką, a sam sposób gry jest twardszy. Mogę powiedzieć, że dostosowuję się do warunków i uczę się tutejszego futbolu”.
Pechowo dla obrońcy, ale i także całej Wisły, zakończyła się poprzednia rywalizacja w Warszawie, kiedy to w 90. minucie wpakował piłkę do własnej bramki. „Niestety pamiętam ten mecz i na pewno nie był dla mnie łatwy. To był dopiero mój trzeci występ w T-Mobile Ekstraklasie, a już przydarzyło mi się coś takiego. Mieliśmy naprawdę wielkiego pecha w ostatnich spotkaniach, musimy jednak patrzeć w przód. Do rywalizacji z Legią, która czeka nas w niedzielę, trzeba podejść ze stuprocentowym skoncentrowaniem od pierwszych do ostatnich minut i odkuć się za tamten mecz” – powiedział pełen determinacji.
Do końca rozgrywek ligowych w Polsce pozostały trzy spotkania, uzyskanie dobrych rezultatów pozwoli Wiśle na pokazanie się na arenie międzynarodowej. „Bardzo chciałbym, abyśmy wywalczyli miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. To zależy przede wszystkim od nas i naszej gry, bo musimy to wywalczyć na boisku. Przed nami trzy ostatnie, ale ważne i trudne mecze, które trzeba wygrać” – zakończył rozmowę Boban Jović.
K. Kawula & A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















