Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Jovanović przed szansą debiutu
Data publikacji: 09-09-2011 14:03Skończył się okres, w którym Marko Jovanović z powodu kary nałożonej przez serbski związek nie mógł grać w polskiej lidze. „To czyni nas silniejszymi. W długim dystansie jest ważne, ilu zawodników ma się w kadrze” – podkreśla trener Maaskant. Zapraszamy do lektury wywiadu z obrońcą Wisły, który przeprowadziliśmy przed jego pierwszym wyjazdem na mecz ligowy.
Ten materiał ukazał się w 115. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz
Przed tobą kolejny ważny dzień: najpierw cieszyłeś się, gdy wszystkie formalności związane z twoim kontraktem zostały dopięte na ostatni guzik, teraz zapewne jesteś zadowolony, że w końcu możesz zagrać w polskiej lidze.
W końcu nadszedł ten dzień, że mam szansę wystąpić w meczu ligowym. Moje zawieszenie się skończyło i mogę zagrać także w krajowych rozgrywkach. Dla mnie było trudne, że mogłem grać w rozgrywkach europejskich, a nie mogłem występować w polskiej lidze. Teraz jednak wszystko jest za mną i w końcu mam szansę na debiut w lidze.
Do tej pory polską ligę znałeś tylko z trybun i z telewizji.
Oglądałem mecze polskiej ligi i zauważyłem, że jest tu wiele silnych zespołów. Za każdym razem trzeba grać na sto procent, żeby wygrać. Jest wiele zespołów, które prezentują podobny poziom.
Ile ligowych meczów Wisły widziałeś?
Oglądałem wszystkie mecze Wisły w lidze: te wyjazdowe przez internet, te przy Reymonta z trybun stadionu.
Teraz zapewnie będziesz się mniej denerwował niż wtedy, gdy siedziałeś na trybunach czy przed komputerem.
Najłatwiej jest, gdy gra się na murawie, bo wtedy koncentrujesz się na grze. Najtrudniejsze natomiast jest tylko oglądać mecz i nie móc nic zrobić. Naprawdę jest trudno, gdy na przykład drużynie nie idzie, ty chciałbyś bardzo pomóc, a siedzisz tylko przed telewizorem. To są straszne nerwy.
Możesz porównać po tych obejrzanych meczach ligi polską i serbską?
Polska liga jest moim zdaniem mocniejsza, ponieważ tutaj jest więcej silnych zespołów. W Serbii owszem, jest kilka dobrych klubów, ale gdy byłem w Partizanie, wygrywaliśmy nasze spotkania łatwiej, niż to przychodzi Wiśle w lidze.
Więcej o naszej lidze będziesz mógł powiedzieć po występie na boisku, czy wiedza sprzed telewizora wystarcza?
Widziałem pięć meczów, ale oczywiście, gdy grasz, dostrzegasz więcej szczegółów. Jestem pewien, że gdy zagram w meczu, będę mógł powiedzieć jeszcze więcej na temat polskiej ligi.
Od razu ruszasz w długą podróż. W Serbii chyba nie jeździłeś tak daleko na mecze?
Nie. W Serbii najdłuższa podróż trwa około trzech i pół godziny i masz taką tylko kilka razy na pół roku. Tutaj cały czas zespół jeździ w dłuższe podróże. Dla mnie to na pewno będzie coś nowego, ale Polska to duży kraj, więc nic w tym dziwnego. Dla mnie te podróże na pewno nie będą problemem.
A co powiesz o waszym rywalu, Lechu?
Wiem, że Lech to dobra drużyna, że dobrze spisywali się w Lidze Europejskiej w poprzednim sezonie. Moim zdaniem jednak możemy wygrać ten mecz i mam nadzieję, że tak się stanie.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















