Strona główna » Aktualności » Jovanović: Nie spodziewano się po mnie sprintów

Jovanović: Nie spodziewano się po mnie sprintów

Data publikacji: 10-09-2011 01:06



Aż do 6. kolejki Marko Jovanović musiał czekać na swój debiut w polskiej lidze. W spotkaniu z Lechem Serb wyszedł na boisko od pierwszej minuty i pokazał się z dobrej strony nie tylko w defensywie, ale i w akcjach ofensywnych.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Debiut ligowy masz w końcu za sobą.
W moim pierwszym meczu najważniejsze jest to, że wygraliśmy go, bo Lech to bardzo dobry zespół. Pokazaliśmy tym spotkaniem, że słabsze chwile w Ekstraklasie mamy już za sobą. Zagraliśmy bardzo dobre zawody, mieliśmy cztery, pięć stuprocentowych okazji. Byłem zaskoczony, że stworzyliśmy sobie aż tyle doskonałych okazji na boisku Lecha.

Co było kluczem do wygranej?
Założyliśmy przed meczem, że będziemy chcieli starać się dłużej utrzymywać piłkę, szybko ją rozgrywać. Moim zdaniem to właśnie przyniosło nam nasze szanse. Musimy tak jak z Lechem grać w kolejnych meczach Ekstraklasy.

Wiele razy włączałeś się do ofensywy, kilka razy wykonując przy tym kilkudziesięciometrowe sprinty.
Przychodziłem do Wisły jako stoper, dlatego nikt nie spodziewał się po mnie sprintów pod pole karne przeciwnika. W Partizanie jednak też występowałem na boku obrony, więc mam doświadczenie na tej pozycji. Gdy tylko więc widziałem wolne pole, włączałem się do akcji. Może kilka razy powinienem zachować się lepiej, ale mam nadzieję, że z meczu na mecz będę robił postępy.

Trener pozwolił ci na taką ofensywną grę?
Trener pozwolił mi na takie wyjścia w tym meczu. Co prawda trochę czułem ból w nodze, który też doskwierał mi w trakcie tygodnia, ale po meczu liczy się przede wszystkim to, że wygraliśmy to spotkanie.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony