Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Jovanović: Nie możemy zagrać jak szaleni
Data publikacji: 23-02-2012 10:01„Oczywiście, potrzebujemy goli, ale nie możemy zrobić w tym meczu czegoś głupiego i zagrać jak szaleni. Musimy grać jak w pierwszym spotkaniu” – przekonuje przed rewanżem ze Standardem Liege Marko Jovanović.
Czujesz już emocje przed dzisiejszym meczem?
Uważam, że możemy dokonać czegoś specjalnego. Słyszałem, że jeśli byśmy awansowali, to byłby to jeden z większych sukcesów polskiej piłki klubowej. Myślę, że jest to możliwe, bo w pierwszym meczu pokazaliśmy, że potrafimy zagrać dobrze. Oczywiście o awans nie będzie łatwo, bo Standard ma silną drużynę, a dodatkowo gra u siebie. Jeśli chcemy awansować, musimy zagrać jak w pierwszym meczu.
Wiele osób myśli, co by było, gdybyście w pierwszym meczy cały czas grali jedenastu na jedenastu. Też się nad tym zastanawiałeś?
Tak, myślałem o tym, ale tylko po tamtym spotkaniu. Cóż, różnie to się mogło potoczyć. Dla mnie ważne po tamtym meczu było to, że pokazaliśmy, że potrafimy walczyć jeden za drugiego, choć przez ponad godzinę graliśmy w dziesięciu. Widziałem po tamtym spotkaniu, że nasi kibice byli usatysfakcjonowani naszą grą z tego powodu. Mam nadzieję, że i tym razem zaprezentujemy się podobnie.
W pierwszym meczu ze Standardem wraz z trwaniem meczu grałeś coraz lepiej. Wyglądało, jakbyś mógł biegać po prawej stronie boiska dłużej niż 90 minut.
Rzeczywiście, w trakcie tego meczu czułem się dobrze i miałem takie poczucie, że mogę grać nawet po zakończeniu tego spotkania. Wiadomo, mieliśmy jednego zawodnika mniej, więc brakowało kogoś z przodu, w związku z tym starałem się często podłączać do akcji ofensywnych. Fajnie, że pod koniec meczu udało się nam wyrównać.
W Liege musicie strzelić gola. Będziecie więc atakować od początku, czy spokojnie czekać na swoją szansę?
Uważam, że musimy zagrać coś pomiędzy tymi dwoma sposobami. Przede wszystkim musimy zagrać swoją grę, a wtedy szanse na pewno nadejdą. W naszej drużynie są zawodnicy, którzy potrafią strzelać bramki, którzy potrafią dać dobre podania. Musimy więc tylko od początku grać to, co chcemy i potrafimy grać. Oczywiście, potrzebujemy goli, ale nie możemy zrobić w tym meczu czegoś głupiego i zagrać jak szaleni. Musimy grać jak w pierwszym spotkaniu.
A czego spodziewasz się tym razem po Standardzie?
Myślę, że tym razem zagrają bardziej ofensywnie. Grają przecież u siebie. W związku z tym wydaje mi się, że ruszą do ofensywy w pierwszych minutach. To będzie ważny moment meczu, bo będziemy musieli pokazać, że też potrafimy grać na wyjazdach. Bedziemy musieli ich trochę powstrzymać.
Jesteście gotowi na rzuty karne?
Tak, oczywiście. Ćwiczyliśmy ten element w trakcie środowego treningu. W trakcie meczu wszystko jest możliwe, więc trzeba być przygotowanym na taką ewentualność. Chcemy awansować do kolejnej rundy – czy to się stanie po 90 minutach, czy po karnych, nie jest już takie ważne.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















