Strona główna » Aktualności » Jovanić: Od tego jest bramkarz

Jovanić: Od tego jest bramkarz

Data publikacji: 29-06-2011 23:04



Milan Jovanić był jednym z bohaterów Wisły w meczu z Rot-Weiss Oberhausen. Kilka razy uratował zespół przed utratą gola. „Zawsze mówię, że od tego ten bramkarz jest, żeby coś obronić” – uśmiechał się po spotkaniu Milan.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

To był dla Ciebie chyba ważny mecz, bo mogłeś pokazać trenerowi, że jesteś gotowy do walki o miejsce w składzie z Sergeiem.
Dla mnie każdy mecz, w którym gram, jest ważny. Na treningach jest podobnie – też zawsze staram się dawać z siebie wszystko. Na pewno, tak jak powiedziałeś, chciałem pokazać w tym meczu, że mogę walczyć o miejsce w skaldzie z Sergeiem i Filipem.

Dwa razy w naprawdę trudnych sytuacjach wybroniłeś strzały przeciwników.
Zawsze mówię, że od tego ten bramkarz jest, żeby coś obronić. Gdy broni się takie uderzenia, to na pewno jest dobre dla drużyny.

Trener Primel chyba zapisze przy twoim nazwisku plus po tym meczu?
Nie chcę się wypowiadać na ten temat. O opinię na mój temat trzeba zapytać trenera. Ja nie jestem typem człowieka, który chce się sam oceniać.

A co możesz powiedzieć o pracy z nowym trenerem bramkarzy?
Mogę o nim powiedzieć tylko pozytywne rzeczy. Mówiłem to już pozostałym trenerom i powtórzę to teraz: jest on jednym z najlepszych trenerów bramkarzy, z którymi pracowałem. Rozmawiałem z Sergeiem i Filipem i oni myślą podobnie. Dla nas to ważne, bo dobrze nam się pracuje z naszym nowym trenerem. Każdy z nas ma jakąś inną technikę i dlatego każdy też potrzebuje nad czym innym się skupiać. Fajne jest to, że nasz nowy trener to widzi i nie pracuje z każdym tak samo.

Czujesz, że wszyscy macie u niego takie same szanse?
Szczerze? Widać, że Sergei ma jakiś plus. To przecież on grał w poprzednim sezonie i dlatego ma jakąś przewagę u wszystkich trenerów. U trenera Primela wszyscy jednak startujemy od zera. On stara się poznać nad jak najlepiej, a my jego. Z każdym dniem wiemy coraz lepiej, czego on od nas oczekuje.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony