Strona główna » Aktualności » Jop: Podobno jest szczęśliwy

Jop: Podobno jest szczęśliwy

Data publikacji: 12-07-2009 22:20



Oficjalna prezentacja Mariusza Jopa nastąpi w poniedziałek, ale po niedzielnym treningu obrońca Białej Gwiazdy znalazł trochę czasu, aby porozmawiać z dziennikarzami.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Mariusz Jop ma już za sobą pierwszy trening z zespołem. „Wrażenia są dobre. Martwi trochę liczba zawodników na boisku, bo jest kilka urazów. Kilku piłkarzy ma dosyć duże problemy ze zdrowiem i to jest w tej chwili problem Wisły. Szkoda, że akurat przyszedłem w takim okresie, że nie będę mógł grać przed świetnymi kibicami w Krakowie. Na pewno jest to utrudnienie. Szkoda, że stadion w Sosnowcu nie jest za duży” – powiedział. Dla piłkarza jest to powrót na Reymonta 22. Z tamtego zespołu, z którego odchodził, w obecnym składzie zostało czterech zawodników: Arkadiusz Głowacki, Mauro Cantoro oraz bracia Brożkowie. „Minęło pięć lat, to jest normalne, że jest rotacja w zespole. Znam z kadry Łobodzińskiego, Sobolewskiego. Gdzieś tam spotkaliśmy się i z aklimatyzacją nie będzie problemu” – zapewniał Wiślak. Jop nie chciał porównywać obecnej Wisły z tą sprzed pięciu lat. „Za szybko, żeby takie porównanie zrobić. Tamta drużyna miała na pewno więcej reprezentantów Polski w swoim składzie. Poza obcokrajowcami – Kalu Uche i Angelo Huguesem, każdy miał jakiś epizod w reprezentacji” – mówił.


 

Jeśli do Wisły odpowiednio szybko trafi certyfikat zawodnika z FK Moskwa, piłkarz będzie mógł zagrać w środę przeciwko Levadii Tallin. A na jakiej pozycji? „Wiadomo, że jeżeli chodzi o środek obrony, to jest Marcelo, Arek Głowacki. Teraz dołączyłem ja. Miejmy nadzieję, że wszyscy będą zdrowi i trener będzie miał tu pole manewru. Powiem, że w ostatnich latach grałem tylko na środku obrony. Bardzo dawno nie grałem na bocznej obronie, a wiadomo, że trochę trzeba się do tego przyzwyczaić, ograć. Nie ukrywam, że dla mnie optymalną pozycją jest środek obrony” – podkreślał piłkarz.
 

Zapytany o to, jaki numer sobie wybrał na koszulce, Mariusz Jop odpowiedział: „Numer 22. Podobno jest szczęśliwy”.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony