Strona główna » Aktualności » Jop: Nie spuszczamy głowy

Jop: Nie spuszczamy głowy

Data publikacji: 10-10-2016 18:33



„Na pewno porażka boli, bo bramki traciliśmy po kontratakach. Po sytuacjach, w których teoretycznie to my mamy przewagę. Raz był rzut wolny, a za drugim razem okazja, którą sami powinniśmy zamienić na gola, tymczasem dostaliśmy drugiego gola. Z przebiegu gry to bolesna porażka, bo wydaje mi się, że było to wyrównane spotkanie. Oczywiście w Legii jest kilka indywidualności i to było widać, jednak był to dobry mecz i szkoda, że nie mamy chociaż jednego punktu” - żałował po pierwszej przegranej pod jego wodzą Mariusz Jop, trener juniorów starszych Wisły Kraków.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Każda seria się kończy i to była kwestia czasu, kiedy stracimy trzy punkty. Akurat przyszło to w meczu z Legią - z rywalem, który od wielu lat dba o to, by najlepsza młodzież trafiała do klubu. Podobnie jak Lech Poznań i jeszcze kilka klubów w Polsce. I to widać, widać u nich piłkarską jakość. Na pewno bolesna porażka, ale też porażka z drużyną, która prezentuje wysoki poziom” - ocenił weekendowe starcie w Centralnej Lidze Juniorów wiślacki szkoleniowiec.

Mimo porażki
 
Po dwóch zwycięstwach i derbowym remisie, młodzi piłkarze Białej Gwiazdy nie dopisali punktów do swojego konta po raz pierwszy odkąd prowadzi ich Mariusz Jop. „Nie ma mowy o tym, żeby spuszczać głowę, bo nie ma powodów. Graliśmy jak równy z równym i ten mecz mógł się też zakończyć inaczej. Wbrew pozorom, to powinno dodać chłopakom trochę wiary w to, że potrafią grać dobrze w piłkę i zamieniać te sytuacje na bramki. W najbliższym meczu postaramy się to udowodnić, żeby przyjechać z trzema punktami”.
 
Damian Juszczyk
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony