Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Jirsak: To najważniejszy mecz sezonu
Data publikacji: 02-10-2011 22:21Tomas Jirsak był zmiennikiem kapitana Białej Gwiazdy. Na boisku pojawił się tuż po przerwie. Ani jemu, ani żadnemu z piłkarzy Wisły nie udało się pokonać bramkarza „Wojskowych” na trudnym terenie, jakim jest stadion Legii.
„To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu” – zaczął pomocnik Białej Gwiazdy. Zapytany o to, czy jest coś, co mogłoby wytłumaczyć przegraną i słabą dyspozycję drużyny odpowiedział: „Jest nas w kadrze 24/25 piłkarzy, każdy dostaje szanse i chce ją jak najlepiej wykorzystać. W dzisiejszym meczu nie pokazaliśmy swoich umiejętności i zaprezentowaliśmy się źle”.
Piłkarz przyznał, że drużyna miała za zadanie wygrać mecz przy Łazienkowskiej. „Założenie przed meczem było takie, aby wygrać to spotkanie. Nieważne jak mieliśmy tego dokonać. Mieliśmy po prostu zdobyć trzy punkty. Każdy z zawodników musi dawać z siebie wszystko, aby wygrać. Mamy strzelać bramki. Nie mogą zdarzać się takie mecze jak dziś” – dodał zawodnik krakowskiej drużyny.
Jirsak podkreślał, że zespół Wisły powinien zrobić wszystko, co w jego mocy, aby w następnych meczach zaprezentować się lepiej i gromadzić kolejne punkty. „Musimy się przygotować na to, że przed nami dużo meczów i trzeba zrobić co się da, aby awansować na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Jesteśmy dobrą drużyną i musimy zagrać lepiej i myślę, że będzie dobrze” – kontynuował czeski pomocnik.
Piłkarz nie próbował w żaden sposób usprawiedliwiać siebie i swoich kolegów po meczu z Legią. „Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla dzisiejszej porażki. To jest najważniejszy mecz sezonu” – powiedział. Tomas wyliczał szwankujące elementy zawodzące podczas meczu w Warszawie. „Powinniśmy grać więcej piłką i poszukać innych rozwiązań, więcej grać bokami, mało biegaliśmy z przodu. Nie możemy polegać tylko na Dudu, który zawsze stwarza nam okazje, a który dzisiaj był dobrze pilnowany” – wyznał.
Zawodnik przyznał, że drużyna musi radzić sobie bez Meliksona i Małeckiego, którzy są kontuzjowani. „Maor i Mały to bardzo ważne postacie naszej drużyny, ale w ostatniej kolejce ligowej stwarzaliśmy sytuacje bez ich udziału i musimy sobie radzić teraz bez nich” – mówił piłkarz.
Pomocnik podkreślił, że przy pierwszej bramce zadecydował błąd, który ciężko było naprawić. „O wszystkim zadecydowała pierwsza bramka. Do utraty tego gola graliśmy dosyć dobrze. Popełniliśmy jeden błąd w obronie, który kosztował nas utratę pierwszego gola. Trudno jest później na Legii zdobyć dwie, trzy bramki” – zakończył Tomas Jirsak.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















