Strona główna » Aktualności » Jirsak: Pokazać się z dobrej strony

Jirsak: Pokazać się z dobrej strony

Data publikacji: 04-12-2011 21:30



Tomas Jirsak rozegrał pełne spotkanie przeciwko Widzewowi Łódź i wraz z Cezarym Wilkiem stworzył dwójkę defensywnych pomocników, walczących o każdą piłkę.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Gra nie była super, chociaż przyznam, że trzy punkty są ważne, bo o to w tym meczu chodziło. Powinniśmy grać bardziej do przodu, tzn. spokojnie zagrać ze strony na stronę i później przyspieszyć” – zaczął. Pomocnik Białej Gwiazdy wyznał, że w grze Wisły zabrakło parę elementów, które wpływały na jakość gry. „Po zdobyciu bramki było trochę lepiej, ale ta końcówka pierwszej połowy też nie była dobra w naszym wykonaniu. Przeciwnik biegał od szesnastki do szesnastki, tak jakby liczył na to, że coś się może zdarzyć. My zaś powinniśmy kontrolować grę, utrzymywać się przy piłce i robić swoje” – kontynuował.

Jirsak wyjawił, że piłkarzom grało się niespokojnie, gdyż jednobramkowe prowadzenie zawsze wzbudza niepokój. „Brakowało tego, aby mecz zakończyć wynikiem 3:0 i wykończyć przeciwnika, bo Rafał miał sytuację, „Mały” miał sytuacje, gdybyśmy strzelili więcej goli, to mielibyśmy spokojny mecz” – mówił.

Wyznał także, że przed każdym spotkanie wśród piłkarzy panuje pewnego rodzaju niepewność, gdyż dopiero przed meczem dowiadują się, kto wybiegnie na murawę. „Każdy dostaje szansę, każdy jest przygotowany i trener dba o to, aby każdy z nas mógł wybiec na boisko. Jest taka pewnego rodzaju niepewność, bo jeśli nie damy z siebie wszystkiego na treningach, to nie wybiegniemy na murawę w czasie meczu. Jeśli chodzi o Polonię, to ma dobry skład, będzie to trudny mecz. Na pewno interesujący dla kibiców, ale trzeba zagrać lepiej niż dzisiaj, bo tak jak mówiłem, gra nie była super” – zaznaczył.

Atmosfera w szatni mistrza Polski wraz z każdym wygranym meczem ulega poprawie, co potwierdził pomocnik Wisły. „Atmosfera w szatni na pewno jest lepsza, bo wygrywamy, to zawsze dobrze wpływa na drużynę. Trener także dba o to, aby było lepiej i widać to po naszej grze i po wynikach. Mamy jeszcze dwa spotkania przed sobą. Widać, że chcemy wszyscy grać w piłkę i pokazać się z dobrej strony” – dodał.

Kazimierz Moskal dba o to, aby zawodnicy poprawili swoją grę przy stałych fragmentach, po których tracili sporo bramek. „Mogę powiedzieć, że pierwszy raz ćwiczymy stałe fragmenty gry, strzeliliśmy bramkę po stałym fragmencie, także widać efekty. Szczerze mówiąc, Widzew był dobrze przygotowany, wiedział co gramy, ale na następny mecz trener przygotuje inne rozwiązanie, abyśmy zaskoczyli Polonię w takich sytuacjach” – podkreślił pomocnik.

„Trener chce, aby stałe fragmenty gry doprowadzić do automatyzmu. Nie wiem, czy tego brakowało, ale myślę, że to jest ważne w piłce, aby piłkarz wiedział gdzie się ma ustawić, żebym wiedział, że jak podaję, to ktoś to podanie otrzyma. Są to rzeczy, których nam brakowało za trenera Maaskanta” – zakończył Tomas Jirsak.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony