Strona główna » Aktualności » „Jeśli kibice by się nie martwili…”

„Jeśli kibice by się nie martwili…”

Data publikacji: 07-01-2011 19:02



„Kibice wszędzie są tacy sami – wszędzie martwią się o swój zespół. Jeśli by się nie martwili, to nie byliby dobrymi kibicami. Ja będąc małym dzieckiem też byłem fanem, więc dobrze pamiętam jak to jest” – mówi dyrektor sportowy Wisły Kraków, Stan Valckx, pytany o to, co powie kibicom martwiącym się o przyszłość Wisły po sprzedaży braci Brożków do Trabzonsporu.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„Kibice się martwą, rozmawiają całymi dniami o klubie, mówią, że osoby zajmujące się transferami są niemądre, że powinny robić tak, a nie inaczej. Tak zachowują się prawdziwi kibice danej drużyny. Wiem również, że potem, gdy będziemy już grali, te osoby będą wspierały Wisłę przez całe 90 minut. Naszym zadaniem jest znalezienie dobrych piłkarzy, którzy zastąpią zawodników, którzy odeszli. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie tego dokonać” – zapewnia Valckx.

Patrząc z tej perspektywy dyrektor sportowy Wisły zapewnia, że rozumie, że dla fanów wytransferowanie braci Brożków nie jest łatwe do zaakceptowania. „Dla kibiców rozstanie z takim zawodnikami jak Piotr i Paweł na pewno jest trudne. Z pewnością można o nich powiedzieć, że byli ikonami naszego klubu. Na całym świecie jednak takie ikony w końcu opuszczają swoje zespoły. Czasem nie można zatrzymać piłkarzy. Ważne więc jest to, że dostaliśmy za nich rozsądne pieniądze” – przekonuje Valckx.

Dyrektor sportowy Białej Gwiazdy zwraca też uwagę na fakt, że aby dobrze funkcjonować na rynku transferowym, Wisła musi sprzedawać piłkarzy do silniejszych lig. „Jeśli nie sprzedaje się zawodników do lepszych lig, to potem dobrzy piłkarze nie chcą przychodzić do twojego zespołu, bo będą wiedzieli, że nie będą mieli szansy opuścić drużyny” – podkreśla Valckx. Dyrektor sportowy dodaje, że także w trakcie pracy w PSV Eindhoven musiał co roku oddawać swoich najlepszych piłkarzy i szukać zastępstwa za nich. „ W PSV wszyscy wiedzieli, że przeznaczeniem klubu jest sprzedawanie najlepszych zawodników, że nadchodzi taki moment, gdy przychodzi dobra oferta i zawodnika nie można zatrzymać. Piłkarz przez kilka lat daje to co najlepsze zespołowi, więc jeśli przychodzi oferta na niego, a pieniądze są dobre, normalną rzeczą jest decyzja o transferze. W letnim oknie transferowym co roku w PSV trzeba było zastąpić od czterech do siedmiu piłkarzy. Zdarzało się tak, że zawodnicy odchodzili w ostatnich dniach okna transferowego i wtedy dopiero był problem” – opowiada Valckx.

Przy okazji Stan Valckx zdradził też, jakiego typu zawodnika, który ma zastąpić Pawła Brożka, szuka Wisła. „Szukamy napastnika, który prezentuje trochę inny styl niż Paweł Brożek. Maciej Żurawski i Andres Rios grają w podobnym stylu jak Paweł, szukamy więc kogoś, kto prezentuje się trochę inaczej na boisku. Dobrze by było, żeby taki napastnik był trochę wyższy, ale nie wolniejszy przez to. Mamy na oku również piłkarzy, którzy prezentują taki styl jak Paweł, ale wolałbym, żebyśmy pozyskali kogoś, kto zachowuje się trochę inaczej na boisku” - zdradza Valckx.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony