Strona główna » Aktualności » Jedenastka maturzystów

Jedenastka maturzystów

Data publikacji: 18-05-2011 11:56



Dziwna to jedenastka, w której nie ma bramkarza, jest za to pięciu obrońców, trzech pomocników i trzech napastników. Tak jednak wygląda jedenastka wiślackich maturzystów. Tylu bowiem piłkarzy Białej Gwiazdy w tym roku przystąpiło do egzaminu dojrzałości.


Ten materiał ukazał się w 107. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go otrzymywać, wystarczy wypełnić formularz

Dla wiślackich maturzystów ostatnie tygodnie to gorący okres. Wszyscy są już po pisemnych egzaminach z polskiego i matematyki, większość ma za sobą także egzamin z języka obcego. Obecnie z kolei młodzi piłkarze przystępują do testów ustnych. Teraz treningi trzeba łączyć nie tylko ze szkołą, ale i maturalnymi zmaganiami. Michał Szewczyk na przykład we wtorek na trening przyjechał prosto z egzaminu z biologii. Inni, gdy matura koliduje im z zajęciami piłkarskimi, w klubie pojawiają się po południu, żeby nadrobić treningowe braki. Zdana matura w tym przypadku będzie więc plusem. „Dzięki temu, że edukację będę miał już zakończoną, będzie się można skupić wyłącznie na graniu w piłkę, bo łączenie szkoły z treningami na pewno nie jest łatwe” – mówi nam Michał Czekaj.

Wszyscy zgodnie narzekają na egzamin z matematyki i to jego wskazują jako najtrudniejszy. „Lubię matematykę, ale egzamin z matematyki moim zdaniem był najtrudniejszy. Rozmawiałem z naszym panem od matematyki i powiedział, że tegoroczny egzamin z tego przedmiotu było o 50 procent trudniejszy niż zeszłoroczny” – przekonuje Michał Chrapek. W podobnym tonie wypowiada się Michał Czekaj: „Największy problem miałem z matematyką, ale mam nadzieję, że i ten egzamin uda się zaliczyć. Rok temu po raz pierwszy zdawało się maturę z matematyki, więc egzaminatorzy byli chyba dla zeszłorocznych maturzystów łaskawi. Nas już nie oszczędzali”.

Mimo trudności testu z matematyki wszyscy piłkarze Białej Gwiazdy są zdania, że maturę uda im się zdać. „Patrzyłem na rozwiązania i uważam, że pisemne egzaminy z matematyki i polskiego zdam” – zdradza nam Mateusz Rajfur. Mateusz jako jeden z nielicznych nie zdaje egzaminu z języka angielskiego. On jako język obcy wybrał sobie francuski, co w związku z jego pobytem we Francji przed przyjściem do Wisły dziwić nie może. Mimo to Rajfur, chyba z ostrożności, mówi, że wcale nie jest pewny tego, czy zda czekający go egzamin z francuskiego. Niemiecki z kolei, i to na poziomie rozszerzonym, wybrał Michał Szewczyk. „Szewa” w ogóle należy do najbardziej ambitnych wiślackich maturzystów, ponieważ wybrał sobie dodatkowo biologię do zdawania. Jak się okazuje – trochę przez przypadek. „Wybrany przedmiot zdecydowałem się zdawać trochę z głupoty. Za późno zorientowałem się, że w sumie mogę go nie zdawać i już nie udało mi się zrezygnować z jego egzaminu. Ale spokojnie, przygotowałem się, powinno być dobrze” – zapewnia Michał.

Za wszystkich wiślackich maturzystów trzymamy kciuki w trakcie egzaminów, które im pozostały, a tym, którzy zdecydują się kontynuować naukę na studiach, życzymy powodzenia w trakcie egzaminów wstępnych i czekających ich sesji!

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony