Strona główna » Aktualności » Janas: Żyły z siebie wyprują

Janas: Żyły z siebie wyprują

Data publikacji: 02-11-2009 17:43



W piątek Wisła Kraków stanie przed jednym z ważniejszych zadań w sezonie, o ile nie najważniejszym – będzie chciała pokonać warszawską Legię. „Mecz meczowi nierówny, ale możemy się spodziewać, że będzie on jednak trudniejszy niż w zeszłym sezonie” – przewiduje Rafał Janas.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Legioniści spisują się w tym sezonie w kratkę – potrafili gładko pokonać Lecha Poznań, a potem równie gładko przegrać z Jagiellonią Białystok. Ostatnie dwa mecze podopieczni Jana Urbana wygrali przekonująco. Najpierw rozgromili Koronę Kielce 5:2, a następnie wygrali z wiceliderem tabeli, Ruchem Chorzów, 2:0. „Oglądałem ten mecz w telewizji. Trochę Ruch mnie zawiódł, natomiast Legia prezentowała się w miarę dobrze szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej połowie może trochę spasowała, ale wiadomo, że wynik był na ich korzyść, więc mogli pozwolić sobie na taką grę nie na 100%. Wiadomo,  że przed nimi bardzo ważny mecz, więc może też podświadomie siły oszczędzali. Ale Legia to Legia, uznana firma. Niezależnie od tego, jak zagrali ten ostatni mecz, to możemy się spodziewać, że z nami będą grali na 100% i żyły z siebie wyprują, żeby jak najlepiej się pokazać. W takich meczach wydobywają się jakieś dodatkowe pokłady energii z zawodników i to podejście mentalne jest na najwyższym poziomie” – mówi o piątkowym przeciwniku asystent Macieja Skorży, Rafał Janas.

Zdaniem Janasa Legia, jak każdy zespół, ma swoje słabe strony, które Wiślacy będą chcieli wykorzystać. Jakie to są słabości – o tym nie chce mówić. „Wiemy, co jest słabą stroną Legii, znamy też te mocne. Będziemy starać się zawodnikom to pokazać, natomiast Legia ma na tyle wyrównany skład w tych ostatnich dwóch sezonach, że sami zawodnicy doskonale się znają. Każdy może sporo powiedzieć o swoim przeciwniku. Taką nową postacią, znaczącą, jest Marcin Mięciel” – zaznacza drugi trener Białej Gwiazdy.

To właśnie Mięciel jest tym piłkarzem, który będzie chciał w kolejnym meczu, z Wisłą, udowodnić, że cztery bramki strzelone w dwóch ostatnich spotkaniach nie są przypadkiem. Historia spotkań, w których Biała Gwiazda była gospodarzem pokazuje jednak, że nie będzie o to tak łatwo. Dwa ostatnie mecze zakończyły się wynikiem 1:0 dla krakowian. Szczególnie ważną wygraną była ta z ubiegłego sezonu, dzięki której Wiślacy znacząco przybliżyli się do obrony tytułu mistrzowskiego. Czy nadchodzący hit rundy jesiennej będzie trudniejszy niż ten z maja? „Ciężko porównać. Myślę, że Legia będzie bardzo zmotywowana w tym meczu, bo to są mecze o sześć punktów. W przypadku zwycięstwa zbliży się do nas na 4 punkty, a jeśli my wygramy, to będzie już 10 punktów różnicy. Także jest o co walczyć. Mecz meczowi nierówny, ale możemy się spodziewać, że będzie on jednak trudniejszy niż w zeszłym sezonie” – podkreśla Rafał Janas.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony