Strona główna » Aktualności » Jan Urban: Wisła ma więcej do zyskania niż stracenia

Jan Urban: Wisła ma więcej do zyskania niż stracenia

Data publikacji: 05-11-2009 18:38



„Wisła ma więcej do zyskania niż do stracenia. Wygrywając wykona chyba przedostatni krok do mistrzostwa. My z kolei nie myślimy o niczym innym jak o zmniejszeniu tej straty” – powiedział przed meczem z Wisłą Jan Urban, trener Legii.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Wisła na pewno będzie chciała wiele zrobić, żeby powtórzyć sytuację sprzed dwóch lat, kiedy mogła być bardzo pewna tego, że dowiezie tą dziesięciopunktową przewagę wiosną i zdobędzie mistrza. Stąd też waga tego meczu jest bardzo duża. Właśnie dlatego uważam, że mecz powinien być bardzo ciekawy” – podkreślił szkoleniowiec warszawskiego zespołu.

Trener Legii komplementował zespół Białej Gwiazdy. „Jak na naszą ligę, to Wisła nie ma zbyt wiele wad. Jest to drużyna, która dominuje w praktycznie wszystkich spotkaniach, choć niektóre kończą się nerwowo. W grze Wisły widać, że jej zawodnicy czują się bardzo pewnie grając z każdym rywalem. Nawet w tym przegranym meczu z Lechem stworzyli sobie sytuacje bramkowe. Obawiać się więc musimy po trochu wszystkiego. Wisła z przodu ma Pawła Brożka i Małeckiego, którzy są w stanie sami stworzyć akcję, czy zdobyć gola po drużynowej akcji. Mają też z tyłu Marcelo, który w stałych fragmentach gry jest bardzo groźny” – podkreślił Jan Urban.

Trener Urban przed meczem z Wisłą

W warszawskiej drużynie na pewno nie zagrają jej dwaj napastnicy: Bartłomiej Grzelak i Marcin Mięciel „Gdybyśmy mecz rozgrywali w niedzielę, może i Grzelak, i Mięciel byliby do dyspozycji” – wyjawił Urban, który dodał też, że Takesure Chinyama i Sebastian Szałachowski czują się dobrze i są gotowi na piątkowe spotkanie.

Trener Legii nie martwi się o mobilizację w szeregach swojego zespołu przed hitowym meczem 13. kolejki Ekstraklasy. „Przed Wisłą każdy zawodnik ma być tak naładowany, jakby to był jego ostatni mecz. To są mecze prestiżowe, o nich kibice długo rozmawiają, a sami zawodnicy długo o nich pamiętają. Do takich meczów nie trzeba ich specjalnie motywować. Trzeba wręcz zadbać o to, żeby serce nie miało przewagi nad głową” – zaznaczył Jan Urban.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony