Strona główna » Aktualności » Jaliens: Twente jest bardzo silne u siebie

Jaliens: Twente jest bardzo silne u siebie

Data publikacji: 28-09-2011 08:40



„Dla mnie Twente to trudny przeciwnik, szczególnie, gdy grają u siebie” – przekonuje przed czwartkowym meczem w Lidze Europejskiej Kew Jaliens. Jego zdaniem Białą Gwiazdę czeka jedno z najtrudniejszych, o ile nie najtrudniejsze spotkanie w rozgrywkach grupowych.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Po raz pierwszy w swojej karierze zagrasz przeciwko holenderskiej drużynie w europejskich pucharach. To będzie dla Ciebie specjalny mecz?
Rzeczywiście, zgadza się – to mój pierwszy mecz przeciwko Holendrom. Czy to będzie dla mnie specjalny mecz? Tak i nie. Zamknąłem rozdział „występy w lidze holenderskiej” i teraz dla mnie liczy się tylko Wisła. To będzie więc kolejny ważny mecz w Lidze Europejskiej. Dla mnie nie będzie to jakiś specjalny mecz – to będzie raczej coś fajnego, bo przecież znam trenera Twente, kilku piłkarzy tam występujących.

Jakie wyniki osiągałeś grając przeciwko Twente? Pamiętasz jakiś specjalny mecz z tą drużyną?
Nie pamiętam jakichś specjalnych meczów. Mogę powiedzieć tyle, że w ostatnich latach, kiedy AZ i Twente walczyły o mistrzostwo, zawsze mecze przeciwko nim były ciężkimi spotkaniami, rozgrywanymi na najwyższym poziomie. Dla mnie Twente to trudny przeciwnik, szczególnie, gdy grają u siebie.

Twente gra inaczej u siebie niż na wyjazdach?
Na pewno u siebie są silniejszą drużyną. Nie ma co prawda jakiś różnic w ich taktyce, ale przecież każdy grając u siebie każdy czuje się mocniej. Masz chociażby za sobą swoich kibiców. Bardziej chodzi mi o sferę mentalną niż o różnice w taktyce.

Wspomniałeś o kibicach Twente. Co możesz o nich powiedzieć?
Nie są oni może jacyś specjalni, ale za każdym razem, gdy grałem przeciwko Twente, na stadionie była dobra atmosfera. Mają grupę fanów, którzy mocno wspierają zespół i myślę, że także tym razem stworzą dobrą atmosferę.

Do Holandii wybiera się 800 fanów Wisły. Będą szansa, że usłyszymy ich na stadionie?
Tak, oczywiście. Jeśli pokażą to, co pokazują na każdym meczu, jest naprawdę duża szansa, że ich usłyszymy na stadionie. W Holandii nie ma zwyczaju dopingować przez cały mecz.

W trakcie meczów trener Maaskant udziela ci wskazówek po holendersku. Tym razem nie będzie to tajemnicą, co mówicie do siebie.
No tak, rzeczywiście (śmiech). Jeśli będę chciał coś powiedzieć, zrobię to po cichu. W Polsce rzeczywiście jest to naszą przewagą, że możemy do siebie mówić po holendersku i nikt nas nie rozumie. Tym razem więc może będę porozumiewał się z trenerami i innymi zawodnikami po polsku.

Będziesz udzielał rad innym obrońcom Wisły, na których zawodników Twente uważać? Znasz tą drużynę na tyle dobrze?
Znam dobrze kilku zawodników i ich najmocniejsze strony. Ja jednak nie muszę udzielać takich rad, bo nasi trenerzy dobrze wykonali swoją robotę i przygotowali dla nas analizy na temat rywala. Moi koledzy z obrony mogą więc dostać informacje ode mnie, ale wszystko przekażą im trenerzy.

A jeśli to ty miałbyś przygotować odprawę na temat Twente, dałbyś radę?
Na pewno miałbym pewne problemy, ale nie za duże. Ogólnie wiem, jak gra ten zespół, jaką taktykę stosuje, ale oczywiście wiele zależy od tego, jacy zawodnicy pojawią się na boisku. W tej chwili nie wiem, kto by wystąpił w czwartek.

Trener Maaskant powiedział, że jego zdaniem Twente nie jest w tym sezonie tak mocne jak w poprzednim sezonie. Zgodzisz się z tym?
Tak, ale to nadal mocny zespół, który trudno będzie pokonać. Owszem, stracili najbardziej kreatywnych zawodników, więc drużyna może ucierpiała na kreatywności, ale inni zawodnicy ich zastępują i co tydzień pokazują, że robią to dobrze.

Oglądasz ligę holenderską co tydzień?
Co tydzień może nie, ale niektóre mecze zdarza mi się obejrzeć. Cały czas mam kolegów  w lidze holenderskiej, z którymi jestem w kontakcie, więc wiem, co dzieje się w tamtejszych rozgrywkach.

Wspomniałeś, że Twente jest bardzo mocne u siebie. Czy to oznacza, że przed Wisłą jest najtrudniejszy mecz grupowy w Lidze Europejskiej?
Na pewno jedem z najtrudniejszych. Mecze z Twente i Fulham na wyjeździe będą dla nas najcięższymi w Lidze Europejskiej.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony