Strona główna » Aktualności » Jaliens: Musimy powiedzieć sobie prawdę

Jaliens: Musimy powiedzieć sobie prawdę

Data publikacji: 17-03-2011 00:43



Chociaż Kew Jaliens uważa, że przy drugim rzucie wolnym, po którym padła bramka dla Podbeskidzia, nie faulował rywala, to nie czyni z tego żadnego usprawiedliwienia. „Nie było tam faulu, ale mimo to, że sędzia zagwizdał, nie powinniśmy stracić gola po tym rzucie wolnym. Jeśli już wiemy, że jest rzut wolny, to musimy zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do utraty bramki” – mówił obrońca Białej Gwiazdy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Prowadziliście 2:0, mieliście mecz pod kontrolą, a potem…
Potem Podbeskidzie dostało dwa rzuty wolne, my nie zaatakowaliśmy piłki przy ich wykonaniu i właśnie dlatego straciliśmy dwa gole, co na pewno wybiło nas z rytmu. Mieliśmy szansę, żeby skończyć ten mecz wcześniej – było kilka sytuacji do zdobycia kolejnych goli. Nie wykorzystaliśmy ich, czym daliśmy Podbeskidziu nadzieję na korzystny rezultat. Gospodarze dobrze wykonują stałe fragmenty gry i dwa razy strzelili z nich gole.

Ty byłeś tym piłkarzem, który faulował przed drugą bramką dla Podbeskidzia. Ale czy rzeczywiście był faul?
Nie było tam faulu, ale mimo to, że sędzia zagwizdał, nie powinniśmy stracić gola po tym rzucie wolnym. Czasami sędzia jest przeciw tobie, czasem nie widzi dobrze jakiejś sytuacji, czasem popełni błąd. To jednak nie zmienia faktu, że jeśli już wiemy, że jest rzut wolny, to musimy zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do utraty bramki.

Po tym, jak Podbeskidzie wyrównało, mieliście jeszcze 15 minut czasu. Atakowałeś ty, atakował Bunoza, a mimo to się nie udało.
Wydaje mi się, że w drugiej połowie za mało rozciągaliśmy grę. Przez to Podbeskidzie mogło za nami zdążyć z ustawieniem w defensywie. Jeśli chcesz wygrać z drużynami takimi tak ta, musisz bardziej rozciągać grę, szybciej przenosić piłkę z jednej strony na drugą. Przez to Podbeskidzie nie zdążałoby za nami.

W czwartek zapewne czekają was trudne rozmowy.
Tak, ale to normalne. Musimy powiedzieć sobie prawdę. Tylko jeśli powiemy sobie prawdę po takim meczu, będziemy silniejsi. A jeśli chcemy zdobyć mistrzostwo po każdym meczu, musimy być mądrzejsi i silniejsi.

Teraz została tylko liga, czy aż liga?
Nadal jesteśmy w walce o najważniejsze i najcenniejsze trofeum. Bardzo chcę zdobyć mistrzostwo, podobnie jak każdy inny zawodnik. Musimy więc się pozbierać do najbliższej niedzieli.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony