Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Jaliens: Mogę wnieść do drużyny doświadczenie
Data publikacji: 24-01-2011 00:50Już dawno na polskiej arenie piłkarskiej nie pojawił się zawodnik o tak bogatym życiorysie zawodowym jak Kew Jaliens. „Wisła jest jednym z największych klubów w Polsce, który zawsze gra o mistrzostwo i walczy o Ligę Mistrzów. Dla mnie, jako piłkarza, to ważne i podoba mi się to” – powiedział tuż po przylocie do Krakowa holenderski obrońca.
Co zadecydowało o tym, że chcesz grać w Wiśle?
Dla mnie to przygoda. Wisła jest jednym z największych klubów w Polsce, który zawsze gra o mistrzostwo i walczy o Ligę Mistrzów. Dla mnie, jako piłkarza, to ważne i podoba mi się to.
Rozmawiałeś o tym transferze z trenerem Robertem Maaskantem albo dyrektorem sportowym Stanem Valckxem?
Tak. Rozmawiałem o tym nawet z Nourdinem Boukharim, z którym grałem w AZ Alkmaar, otrzymałem więc dobre informacje o klubie i mieście. Po tych rozmowach podjąłem decyzję.
Jaki cel sobie wyznaczysz?
Chcę zostać mistrzem Polski i awansować z Wisłą do fazy grupowej Ligi Mistrzów. To są jedyne powody, dla których tutaj jestem.
Jeśli dołączysz do drużyny, to Wisła będzie Twoim pierwszym klubem spoza Holandii, w którym będziesz grał. Nie obawiasz się problemów z aklimatyzacją?
Nie. Jestem piłkarzem i zawsze chciałem grać też za granicą. Mam dobre informacje o Krakowie, o ludziach tu mieszkających. Jestem pozytywną osobą i myślę, że łatwo dogadam się z innymi pozytywnymi ludźmi.
Jesteś gotowy, żeby być takim filarem wiślackiej defensywy, jakim był na przykład Cleber?
Tak, jestem gotowy. Zawsze byłem liderem obrony, także w AZ Alkmaar. Wiele lat gram na tej pozycji i wiem co trzeba zrobić. Jestem w takim wieku, że mogę wnieść do drużyny doświadczenie, którego ona potrzebuje.
Obrona Białej Gwiazdy jest międzynarodowa: gra tam Słowak, Bośniak, Niemiec pochodzenia serbskiego, Honduranin. Nie obawiasz się nieporozumień na boisku?
Nie. Język piłki nożnej jest uniwersalny. Grałem z piłkarzami z Finlandii, Meksyku, Islandii, Estonii, więc wiem, jak to jest. Myślę, że futbol będzie głównym językiem, w jakim będziemy się porozumiewali.
A ile znasz języków?
Mogę porozumiewać się po hiszpańsku, francusku, niemiecku i angielsku. Teraz do tej listy dojdzie polski.
W 2006 roku zagrałeś na mundialu w Niemczech, w spotkaniu przeciwko Argentynie. Jak wspominasz tamto wydarzenie?
To był dla mnie wielki mecz. Podczas przygotowań do mundialu byłem kontuzjowany, wyzdrowiałem na Mistrzostwa Świata. Nie wiedziałem, czy będę miał szansę zagrać, bo nie miałem czasu, żeby się dobrze przygotować. Trener dał mi szansę, zagrałem 90 minut. To było dla mnie naprawdę piękne przeżycie.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















