Strona główna » Aktualności » Jaliens: Byłem przekonany, że będzie wolny dla nas

Jaliens: Byłem przekonany, że będzie wolny dla nas

Data publikacji: 03-04-2012 22:03



Zdaniem sędziego Gila to Kew Jaliens w 73. minucie spotkania sfaulował Rafała Grodzickiego, co zaowocowało rzutem karnym dla gospodarzy. Holenderski obrońca nie zgodził się jednak z tą interpretacją sytuacji.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Uważam, że w sytuacji, w której został podyktowany rzut karny, zawodnik Ruchu najpierw wpadł na Michaela, a potem wszyscy upadliśmy. Byłem przekonany, że sędzia dyktuje rzut wolny dla nas. Nie rozumiem tego. Sędzia nawet dając żółtą kartkę, nie bardzo wiedział, czy dać ją mnie, czy Michaelowi” - opisywał tą sytuację obrońca Wisły.

Jaliens tym bardziej nie mógł pogodzić się z porażką, że jego zdaniem Biała Gwiazda we wtorkowy wieczór zagrała niezłe spotkanie. „Moim zdaniem graliśmy dzisiaj lepiej niż Ruch, ale traciliśmy gole po stałych fragmentach gry. Jesteśmy źli po tym meczu. Dobrze, że mamy szansę na rewanż” - mówił Jaliens. „Szkoda przede wszystkim goli straconych po rzucie wolnym i rzucie karnym, bo myślę, że nie musieliśmy ich stracić. Bez nich mielibyśmy  dobry dla nas przed rewanżem wynik 1:1. Nawet 1:2 nie byłoby takie złe. Teraz będzie trudno, ale oczywiście cały czas mamy szansę na awans. Gramy u siebie i myślę, że jeśli zagramy tak jak dziś, to możemy powalczyć o grę w finale” - podkreślił Kew.

Jaliens na boisku pojawił się tylko dlatego, że kontuzji nabawił się Michał Czekaj. Sam Holender ledwo co wrócił do treningów po urazie. „Trudno było wrócić do gry po przerwie spowodowanej kontuzją. W ciągu ostatnich dwóch tygodni miałem tylko jeden trening. Poza tym były momenty, kiedy w trakcie gry czułem ból w mięśniu” - opisywał swój powrót na boisko obrońca.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony