Strona główna » Aktualności » Jako mąż i nie mąż

Jako mąż i nie mąż

Data publikacji: 25-06-2009 12:12



W czasie przerwy między sezonami Piotr Ćwielong zmienił stan cywilny. Pepe jest już mężem. Czy ta zmiana pociągnie za sobą kolejne?

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Ten materiał ukazał się w 84. numerze newslettera Wisły Kraków.

Piotr Ćwielong wziął ślub ze swoją narzeczoną Anią 11 czerwca w kościele w Rudzie Śląskiej. Na uroczystość zaproszono prawie stu gości, w tym piłkarzy, m.in. Szymona Pawłowskiego, Piotra Kuklisa i Pawła Pytlarza.

Jak czuje się Pepe jako świeżo upieczony mąż? "Nic się nie zmieniło. Nawet jest lepiej po ślubie niż przed. Wszystko jakoś się ustabilizowało. Idzie wszystko w dobrym kierunku. Ja na pewno nie mogę narzekać" - mówi z uśmiechem.

Piotr poznał swoją obecną żonę prawie 8 lat temu, w pierwszej klasie gimnazjum. "Ta nasza znajomość tak trwała i w końcu zdecydowaliśmy się, żeby być razem. I tak to idzie - już 4,5 roku" - wspomina. Para ma już synka Kacpra, który w sierpniu będzie obchodził drugie urodziny.

A jakim mężem jest Pepe? "Na pewno nie jestem pantoflarzem. Potrafimy z żoną dojść do kompromisu i porozumienia. Rzadko się kłócimy, więc tutaj nie ma z tym żadnego problemu" - zapewnia Wiślak.

Od początku Ania wspierała Piotra podczas meczów - najpierw kiedy grał w Ruchu Chorzów, a obecnie w Wiśle. "Polubiła piłkę. Jak grałem w Chorzowie, była na każdym meczu i dopingowała. Tak samo jest tutaj - przyjeżdża na każdy mecz na Wiśle. Mam nadzieję, że po ślubie też się to nie zmieni, chociaż będziemy grać w Sosnowcu. Jest tam trochę bliżej niż do Krakowa, więc mam nadzieję, że rodzina liczniej będzie na meczach" - mówi Piotr Ćwielong.

Zdaniem Pepe fanki nie mogą czuć się zawiedzione tym, że jest już zajęty, bo ich po prostu nie ma. "Nie słyszałem, żebym jakieś miał. Może paru fanów, ale o fankach nie słyszałem" - śmieje się zawodnik.

Piotr jest kolejnym zawodnikiem Białej Gwiazdy, który zmienił stan cywilny. "Wielu jest piłkarzy, którzy są już po ślubie i mówią, że w końcu do nich dołączyłem. Śmieją się: 'Też zrobiłeś ten błąd'" - żartuje Pepe. "Chyba Ilie Cebanu i Patryk Małecki jeszcze się nie ożenili, no i młodzież, która z nami trenuje. Jest więc jeszcze kilku piłkarzy, którzy mogą się jeszcze pobawić" - kończy Piotr.

W imieniu piłkarzy oraz kibiców Wisły Kraków państwu Ćwielongom życzymy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony