Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
„Jak jest szansa na bramkę, to trzeba ją strzelić”
Data publikacji: 19-04-2012 18:00Drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała, z którą Wisła zagra w najbliższej kolejce, jest jednym z najbardziej niewygodnych przeciwników, z jakimi ostatnio mierzyła się krakowska drużyna. Na trzy mecze przeciwko zespołowi z Bielska-Białej Biała Gwiazda przegrała dwa, a jeden zremisowała. W sobotę Sergei Pareiko spróbuje przerwać dobrą passę beniaminika ligi w rywalizacji z Wisłą.
Dlaczego mecze z Podbeskidziem są dla Was tak trudne? Kibice Wisły ciągle czekają na pierwsze zwycięstwo nad beniaminkiem.
W meczach Pucharu Polski zagrali bardzo dobrze. Kiedy prowadziliśmy w drugim spotkaniu 2:0, nie wykorzystaliśmy szansy na trzeciego gola, Podbeskidzie zdobyło bramkę kontaktową. Zabrakło nam wtedy pewności siebie, a rywal strzelił drugiego gola. Myślę, że to defensywna drużyna, która lubi grać z kontry. To my prowadziliśmy grę w tamtych spotkaniach, a Podbeskidzie okazji do bramek szukało w stałych fragmentach. Na cztery gole, które nam strzelili, trzy były właśnie po rzutach wolnych. Widać, że w tym elemencie są bardzo dobrze przygotowani. Na to trzeba zwrócić uwagę i musimy zagrać tak, jak dwa ostatnie mecze.
Czy te trzy spotkania wystarczą, aby „nauczyć” się Podbeskidzia i tego, jak uchronić się od utraty goli po stałych fragmentach gry?
Oczywiście pracujemy teraz nad tym. Zrobimy wszystko, żeby zagrać na zero z tyłu i spróbujemy strzelić bramki. Najważniejsze to zwyciężyć, zdobyć trzy punkty, a później czekają nas derby.
Jak, według Ciebie, w sobotę zagra Podbeskidzie?
Zobaczymy. Z tego, co widziałem, to boisko w Bielsku-Białej jest nieprzygotowane do normalnej gry. Myślę, że to może być dla nas takim pierwszym problemem.
W tym sezonie Podbeskidzie lepiej spisuje się na wyjazdach: w Warszawie ograło Legię, w Krakowie Wisłę, w Łodzi Widzew, a w Gdańsku Lechię. U siebie nie osiąga już tak dobrych rezultatów.
Nie możemy szukać szans w takim rozumowaniu. My mamy zagrać swoje. Jak rozpocznie się mecz, nie będziemy już myśleć o tym, gdzie i jak gra Podbeskidzie.
W ostatnich dwóch spotkaniach, z Ruchem i ŁKS-em, zaprezentowaliście się nieźle. Strzeliliście sześć bramek, ale były momenty, że oddawaliście pole gry rywalowi. Nie obawiacie się tego, że w sobotę również może Wam się przydarzyć taki słabszy moment, który Podbeskidzie może wykorzystać?
Najważniejsze to być skoncentrowanym przez cały mecz, przez 90 minut. Kiedy prowadzi się na przykład 3:0, a jest szansa na czwartą bramkę, to trzeba ją strzelić. Jak trafi się do bramki przeciwnika, to wtedy jest inna sytuacja. Czuje się pewniej i można grać swoje.
Jak myślisz, w jakiej dyspozycji będzie Tsvetan Genkov, który imponuje formą strzelecką? Już jest zdrowy?
Zobaczymy w sobotę od 18:00, jak Ceco się czuje i co pokaże na boisku (śmiech).
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















