Strona główna » Aktualności » Jagiellonia wydziera Wiśle zwycięstwo

Jagiellonia wydziera Wiśle zwycięstwo

Data publikacji: 09-08-2013 22:30



Zawodnicy trenera Franciszka Smudy nie zdołali dowieźć do końca rywalizacji z Jagiellonią korzystnego wyniku, pozwalając na wbicie sobie bramki w doliczonym czasie gry. Bohaterem spotkania bezapelacyjnie został Balaj, pokonując w końcówce Michała Miśkiewicza i doprowadzając do wyrównania.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Mimo iż Wiślacy rozpoczęli mecz od odważnych pojedynków, to podopieczni trenera Stokowca pokusili się o pierwszy strzał za sprawą Plizgi. Piłka po uderzeniu zawodnika z Białegostoku powędrowała jednak w trybuny stadionu przy Reymonta 22. W 9. minucie do dobrej pozycji strzeleckiej doszedł Małecki, ale futbolówka zatrzymała się na jednym z obrońców Jagiellonii. 

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Pięć minut później Wiślacy popisali się ładnymi zagraniami z pierwszej piłki, wypracowując sytuację Chrapkowi. Uderzenie piłkarza Białej Gwiazdy z dystansu nie było jednak takie, jak oczekiwano. W 18. minucie w polu karnym Czerwono-Żółtych zatańczyli podopieczni trenera Franciszka Smudy, lecz futbolówka po strzale Burligi opuściła plac gry. 
 
Cztery minuty później piękne podanie za obrońców otrzymał Brożek, przyjmując piłkę klatką piersiową i pakując ją do siatki Słowika. Arbiter pojedynku zdecydował jednak, że napastnik ze stolicy Małopolski znajdował się na pozycji spalonej. W 26. minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką białostoczan, bowiem zagranie na wolne pole od Brożka przejął Burliga, lecz futbolówkę po technicznym uderzeniu zawodnika gospodarzy odbił golkiper „Jagi”. 
 
Niewiele brakło, aby w 38. minucie goście cieszyli się ze zdobytej bramki. Piłka po strzale Plizgi z około 25. metrów z rzutu wolnego odbiła się od muru i o zaledwie o kilka centymetrów minęła słupek Miśkiewicza. Jeszcze przed przerwą gospodarze próbowali odnotować trafienie, ale najpierw na pozycji spalonej złapany został Małecki, a w 45. minucie „Małego” nieprzepisowo zatrzymał Baran, odpierając atak Białej Gwiazdy. 
 
Po przerwie Jagiellonia wzięła się do pracy, a bliski zdobycia gola, po wstrzeleniu futbolówki przez Tosika w pole karne Wisły, był Bandrowski, uderzając piętą na bramkę Miśkiewicza. Prawostronne ataki Czerwono-Żółtych bezbłędnie niwelował Bunoza, który zatrzymał w 51. minucie rozpędzonego Bandrowskiego. Po upływie czterech minut Piątkowskiego uaktywnił Kupisz, posyłając futbolówkę w jego kierunku, jednak będący na posterunku Głowacki nie dał się zaskoczyć. 
 
Sto dwadzieścia sekund później Garguła próbował swoich sił, jednak jego uderzenie sprzed pola karnego nie sprawiło Słowikowi większych trudności. W 54. minucie do głosu ponownie doszła Wisła i za sprawą trójkowej akcji Garguły, Brożka i Małeckiego zagroziła bramce Jagiellonii. Strzał „Małego” zdołał zablokować Tosik, pozwalając koledze z zespołu na złapanie futbolówki.
 
W 66. minucie Nalepa oddał piękny strzał z dystansu, lecz równie ładną paradę zaprezentował golkiper z Białegostoku. Chwilę później wyśmienitą akcją popisał się Brożek, lecz snajperowi Białej Gwiazdy przeszkodził arbiter, odgwizdując spalonego. Po upływie stu dwudziestu sekund znowu gorąco zrobiło się dzięki Brożkowi, ale tym razem jego strzał z bliskiej odległości obronił Słowik.
 
Dwanaście minut przed końcem pojedynku ataki Wiślaków przyniosły oczekiwany rezultat, bowiem Małecki zmieścił futbolówkę w siatce Jagiellonii, dając gospodarzom prowadzenie. Piękne podanie w 78. minucie posłał Sarki w kierunku Brożka, który głową odegrał futbolówkę do Małeckiego. Wówczas „Mały” zachował się niczym rasowy napastnik i zrobił to, co do niego należało.
 
Goście walczyli jednak do ostatniego gwizdka sędziego i w 87. minucie Miśkiewicza przed utratą bramki uratowało spojenie słupka z poprzeczką, na które piłka natrafiła po strzale Piątkowskiego z dystansu. W doliczonym czasie gry Chavez popełnił błąd tuż przed własnym polem karnym, dając rywalowi szansę na wyrównanie. Potężne uderzenie Balaja bez problemów przedarło się przez ręce Miśkiewicza i wpadło do wiślackiej bramki.
 
Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:0)
1:0 Małecki 78’
1:1 Balaj 90+3
 
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Jovanović, Bunoza – Małecki, Chrapek (63’ Sarki), Stjepanović (46’ Nalepa), Boguski (84’ Chavez), Garguła – Brożek
 
Jagiellonia Białystok: Słowik – Tosik, Baran, Pazdan, Straus – Kupisz, Bandrowski (68’ Ukah), Grzyb, Gajos (80’ Balaj), Plizga (60’ Quintanta) – Piątkowski
 
Żółta kartka: Bunoza, Chrapek, Nalepa, Chavez (Wisła) Piątkowski, Baran, Grzyb, Quintanta, Pazdan (Jagiellonia)
Sędziował: Paweł Pskit (Łódź)
Widzów: 12 310
 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony